Małżeństwo jechało na badania. Kobieta nie dotarła. Tragedia w Gliwicach

Tragiczne wydarzenie w Gliwicach. W czwartek (2 stycznia) przed godziną 10.00 na stacji benzynowej przy ul. Toszeckiej zatrzymał się samochód z dwiema osobami. Jedna z nich nagle zasłabła. Pomimo pomocy udzielanej przez kilkadziesiąt minut nie udało się jej uratować.

Tragedia w GliwicachTragedia w Gliwicach
Źródło zdjęć: © o2.pl | Czytelnik
Rafał Strzelec

Jak udało nam się ustalić, do zdarzenia doszło w czwartek, 2 stycznia na jednej ze stacji paliw przy ul. Toszeckiej w Gliwicach. Samochodem osobowym w kierunku centrum miasta jechały dwie osoby - kierujący mężczyzna i jego żona. Mieli udać się do lekarza na badania.

Podczas jazdy około 60-letnia kobieta nagle się źle poczuła. Kierowca zjechał na stację benzynową i zadzwonił po karetkę. Na miejsce przyjechali ratownicy. Reanimacja trwała kilkadziesiąt minut. Niestety, życia kobiety nie udało się uratować - mówi nam podinspektor Marek Słomski, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach.

Nie wiadomo, jaka była przyczyna śmierci kobiety. Ze względu na okoliczności były to prawdopodobnie czynniki naturalne.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Andrzej Duda z orędziem. Zwrócił się do Polaków

Służby apelują o czujność

Policja i straż miejska przypominają, aby w najbliższych dniach zachować szczególną czujność, bowiem na ulicach lub w pustostanach mogą przebywać osoby bezdomne. Ze względu na zagrożenie ich życia z uwagi na trudne warunki pogodowe, należy za każdy razem powiadamiać służby o takim przypadku.

Wybrane dla Ciebie