Wyrok w sprawie śmierci Kamilka. Sąd w Częstochowie ogłosi decyzję w środę
Sąd Okręgowy w Częstochowie ma ogłosić w środę wyrok w głośnej sprawie śmierci ośmioletniego Kamilka. Według PAP na ławie oskarżonych są ojczym i matka dziecka oraz dwoje krewnych.
Najważniejsze informacje
- Sąd w Częstochowie ma w środę wydać wyrok w procesie dotyczącym śmierci Kamilka i znęcania się nad dziećmi.
- Oskarżeni to Dawid B. i Magdalena B., którym grozi od 12 lat więzienia do dożywocia, oraz dwoje krewnych z zarzutem nieudzielenia pomocy.
- Po tragedii wprowadzono przepisy "lex Kamilek"; RPD proponuje ich nowelizację.
Proces toczy się od 30 czerwca 2025 r. przed Sądem Okręgowym w Częstochowie i dotyczy dramatycznych wydarzeń w rodzinie mieszkającej w tym mieście. Jak podaje PAP, wyrok ma zostać ogłoszony w środę, a sprawa obejmuje zarówno zabójstwo ośmiolatka, jak i znęcanie się nad kilkorgiem dzieci. Postępowanie odbywało się przy drzwiach zamkniętych, ale do udziału dopuszczono kilka organizacji społecznych, w tym Fundację Ordo Iuris, Stowarzyszenie "Szczęśliwe Dziecko" oraz Fundację "To ja – Dziecko imienia Kamilka Mrozka z Częstochowy".
Prokuratura Regionalna w Gdańsku oskarżyła Dawida B. o zabójstwo 8-letniego pasierba Kamilka M. popełnione w warunkach recydywy, ze szczególnym okrucieństwem i z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Według aktu oskarżenia 29 marca 2023 r. w Częstochowie mężczyzna miał polewać chłopca wrzątkiem, bić go i rzucić na rozżarzony piec węglowy. Dziecko trafiło do szpitala z rozległymi poparzeniami i złamaniami, a po 35 dniach walki zmarło 8 maja 2023 r. Grozi mu kara nie krótsza niż 12 lat więzienia, 25 lat albo dożywocie.
Kamilek zmarł w szpitalu. Ekspert o tym, co zawiodło
Prokuratura zarzuca Dawidowi B. także wielomiesięczne znęcanie się fizyczne i psychiczne nad kilkorgiem dzieci: trzyletnim synem oraz pasierbami i pasierbicą w wieku od 9 do 15 lat. Wśród opisanych zachowań są bicie, kopanie, przypalanie papierosami, zmuszanie do spania na podłodze i powodowanie złamań kończyn. Oskarżony miał też co najmniej dwukrotnie doprowadzić małoletnią do poddania się innej czynności seksualnej.
Odpowiedzialność matki i bliskich
Matka chłopca, Magdalena B., została oskarżona o udzielenie pomocy w zabójstwie poprzez zaniechanie obowiązków opiekuńczych, co miało pozostawić dziecko w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Prokuratura zarzuca jej również brak reakcji na przemoc wobec Kamilka i jego młodszego brata Fabiana, co miało stanowić pomoc w znęcaniu się. Także wobec dwojga krewnych matki, Anety J. i Wojciecha J., sformułowano zarzut nieudzielenia pomocy, mimo że mieszkali razem z rodziną. Za ten czyn grozi do trzech lat więzienia.
Według ustaleń śledczych Dawid B. miał popełnić nowe przestępstwa w ciągu pięciu lat od odbycia w latach 2017–2019 kary łącznej dwóch lat pozbawienia wolności za podobne czyny. Alarm w sprawie obrażeń chłopca wszczął jego biologiczny ojciec, który przyszedł w odwiedziny i wezwał pomoc. Te okoliczności stały się ważnym elementem aktu oskarżenia i oceny skali przemocy.
Szerszy kontekst: postępowania instytucji i "lex Kamilek"
Równolegle analizowano działania instytucji, które miały kontakt z rodziną w Częstochowie i Olkuszu. Prokuratura pierwotnie umorzyła wątki dotyczące urzędników, jednak Sąd Rejonowy w Kielcach w styczniu 2026 r. częściowo uchylił to postanowienie. Nakazał przesłuchanie kolejnych świadków w sprawie możliwych zaniedbań sądów rodzinnych i ośrodków pomocy społecznej oraz ponowną analizę materiału dotyczącego prokuratorów, policjantów i kuratorów. Ustaleń w zakresie nauczycieli oraz personelu medycznego sąd nie zakwestionował; w tym obszarze umorzenie jest prawomocne.
Po śmierci Kamilka przyjęto przepisy określane jako "lex Kamilek", mające wzmocnić ochronę dzieci przed przemocą. Rzeczniczka praw dziecka Monika Horna-Cieślak skierowała 20 kwietnia projekt nowelizacji do partii politycznych, Prezydenta RP, kilku ministerstw i KPRM. Propozycja przewiduje m.in. powołanie przy wojewodach zespołów do analizy najcięższych zdarzeń z udziałem małoletnich oraz obowiązkową rozmowę z dzieckiem w razie podejrzenia zagrożenia jego dobra.