Badacze (Andrea Verolino, Christopher Lee, Susanna F. Jenkins, Martin Jutzeler oraz Adam D. Switzer) wykorzystali algorytm opracowany pierwotnie do wykrywania kraterów na Marsie i dostosowali go do analizy map batymetrycznych, czyli szczegółowych modeli przedstawiających ukształtowanie dna oceanów. Dzięki temu mogli przeszukać ogromne obszary.
Algorytm wskazał początkowo ponad 87 tysięcy potencjalnych formacji, które mogły przypominać kaldery. Po zastosowaniu kolejnych filtrów oraz analizie przeprowadzonej przez naukowców lista została ograniczona do 78 najbardziej prawdopodobnych obiektów. 5 z nich było już wcześniej znanych, natomiast pozostałe 73 nie znajdowały się w dotychczasowych katalogach.
Skala odkrycia jest znacząca, ponieważ podmorskie kaldery należą do jednych z najsłabiej poznanych struktur wulkanicznych na Ziemi. Przed przeprowadzeniem tych badań znanych było mniej niż 30 takich obiektów. Nowe odkrycie oznacza więc ponad trzykrotne zwiększenie liczby udokumentowanych podmorskich kalder.
Kaldera to rozległe zagłębienie powstałe zazwyczaj po zapadnięciu się części wulkanu wskutek opróżnienia komory magmowej. Sama obecność takiej struktury nie oznacza, że znajdujący się pod nią system wulkaniczny nadal działa.
7 kalder najbardziej zaciekawiło badaczy. Dlaczego?
Nowo zidentyfikowane obiekty znajdują się w różnych środowiskach tektonicznych. Część z nich położona jest przy grzbietach śródoceanicznych i łukach wulkanicznych, ale większość odkryto wewnątrz płyt tektonicznych, między innymi w rejonach podmorskich gór i łańcuchów wysp wulkanicznych.
Szczególną uwagę badaczy przyciągnęło 7 kalder, które wyróżniają się nietypową geometrią oraz położeniem. Analiza tych miejsc pozwoli sprawdzić, czy ich budowa wskazuje na dawną intensywną aktywność wulkaniczną oraz czy mogą one mieć znaczenie przy ocenie potencjalnych zagrożeń związanych z erupcjami pod powierzchnią oceanów.