Sanfermines, czyli święto ku czci św. Fermina, od lat przyciąga do Pampeluny setki turystów z całego świata. Najbardziej znanym elementem obchodów są poranne encierros, czyli biegi z bykami ulicami starego miasta.
Każdego dnia od 7 do 14 lipca o godzinie 8.00 sześć byków i woły prowadzące pokonują liczącą około 875 m trasę do areny korridy. Mimo obowiązujących zasad bezpieczeństwa wydarzenie od lat uchodzi za jedno z najbardziej ryzykownych widowisk w Hiszpanii.
Szczęścia zabrakło w sobotę 13 lipca. Do wypadku doszło na odcinku Mercaderes, tuż przed słynnym zakrętem prowadzącym na ulicę Estafeta. Jak podała RTVE, jeden z byków oderwał się od stada, wpadł na grupę uczestników i ugodził rogiem w twarz 30-letniego mężczyznę z Alicante. Poszkodowany został przewieziony do Hospital Universitario de Navarra. Nie wiadomo, w jakim jest stanie.
W sobotnim biegu uczestniczyły byki z hodowli José Escolar z prowincji Ávila. Zwierzęta tej hodowli od lat cieszą się opinią wyjątkowo wymagających i nieprzewidywalnych, a ich występy w Pampelunie często należą do najbardziej emocjonujących.
Hiszpańskie media zgodnie podkreślają, że sobotni encierro był wyjątkowo tłoczny. Na trasie dochodziło do licznych upadków i zatorów, a wielu uczestników nie miało świadomości, że część byków oddzieliła się od stada. Łącznie pomocy medycznej wymagało 14 osób. Większość doznała stłuczeń, urazów kończyn, barków i głowy, jednak tylko jeden uczestnik odniósł obrażenia od rogów byka.
Pisarz Ernest Hemingway rozsławił Sanfermines
Międzynarodową sławę Sanferminom przyniósł amerykański pisarz Ernest Hemingway. Po pobycie w Pampelunie opisał atmosferę fiesty w wydanej w 1926 r. powieści "Słońce też wschodzi".
Dzięki tej książce o biegach z bykami usłyszał cały świat. Od tamtej pory festiwal stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Hiszpanii i co roku przyciąga tysiące zagranicznych gości. Regularnie pojawiają się także protestujący obrońcy praw zwierząt.