Mąż chronił Jowitę. We wsi krążą plotki o rodzinie. Obawiają się zemsty

Odnalezienie ciała Jowity Zielińskiej w leśnym grobie zszokowało całą miejscowość. Mieszkańcy Lisin podkreślają, że wieś składa się zaledwie z jedenastu domów i niemal wszyscy się znają, jednak nikt nie chce otwarcie rozmawiać o sprawie. W opinii sąsiadów, dramat mógł mieć związek z osobą, która dobrze znała ofiarę. Pojawiają się także obawy przed zemstą oraz nieufność wobec osób zaangażowanych w poszukiwania.

Rozwikłanie tajemnicy śmierci Jowity ZielińskiejRozwikłanie tajemnicy śmierci Jowity Zielińskiej
Źródło zdjęć: © Facebook
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Jowita Zielińska zaginęła dwa lata temu po wizycie na cmentarzu w Lisinach.
  • Jej ciało znaleziono w płytkim leśnym grobie nieopodal rodzinnego domu.
  • Policja nadal szuka sprawcy zabójstwa, a wieś jest pełna domysłów.

Dramatyczne okoliczności zniknięcia Jowity

Jowita Zielińska przed zniknięciem mieszkała od lat w Lisinach razem z rodziną męża. Owdowiała w 2018 r., gdy Adam zmarł na raka. Strata męża była dla niej ogromnym ciosem – od tego czasu Jowita często odwiedzała jego grób. W dniu zaginięcia, po pracy, również wróciła na cmentarz, a jej ślad urwał się zaledwie kilometr od domu.

Krążą plotki o rodzinie Zielińskich

Jak podaje "Fakt", w dużym, wielopokoleniowym domu Zielińskich nie brakowało konfliktów. Mimo że rodzina prowadziła wspólny biznes i na zewnątrz uchodziła za zżytą, sąsiedzi wspominają częste sprzeczki wynikające z liczby osób pod jednym dachem.

Jeden z mieszkańców wsi podkreślił jednak, że "Jowita miała najlepszy kontakt z babcią. Bardzo o nią dbała. Z Adamem z kolei łączyła ją prawdziwa miłość – on ją chronił, nie pozwalał o niej źle mówić".

Miłość i strata. Co dalej z pochówkiem Jowity?

Według rozmówców portalu "Faktu", Jowita nigdy nie pogodziła się ze śmiercią Adama. Często była widywana przy jego grobie, co podkreślali mieszkańcy Lisin. Teraz, gdy ciało kobiety odnaleziono, pojawiły się pytania o dalsze losy śledztwa oraz termin pogrzebu. Ludzie są przekonani, że Jowita chciałaby spocząć obok ukochanego męża.

Szukanie sprawiedliwości w małej społeczności

Policyjne śledztwo trwa, a rodzina kobiety oraz sąsiedzi liczą na szybkie wyjaśnienie sprawy. Atmosfera niepewności w tak małej miejscowości, jak Lisiny, podsyca plotki i obawy. Na razie nie wiadomo, kiedy prokuratura pozwoli na pogrzeb – mieszkańcy czekają jednak przede wszystkim na odpowiedź, kto i dlaczego odebrał Jowicie życie.

Wybrane dla Ciebie