Merkel odmówiła spotkania z Morawieckim? "KPRM się zaklina!"

Łukasz Maziewski
morawiecki merkel

Wielkie emocje wywołały doniesienia, że niemiecka kanclerz Angela Merkel odmówiła spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim. Czy do takiego spotkania w ogóle miało dojść i było ono planowane? Rozmówcy o2.pl przekonują, że nie.

Informację o próbie umówienia spotkania szefów obu rządów opublikowała w środę "Gazeta Wyborcza". Według doniesień jej rozmówców Morawiecki chciał z ministrami jechać do Berlina i spotkać się z Merkel. Ta miała zaś odmówić. Nawet rozmowy wirtualnej.

Co więcej, "GW" informowała, że następnego dnia po oczekiwanym przez stronę polską spotkaniu z premierem Merkel miałaby spotkać się z prezydentem Francji. Polacy oczekiwali spotkania 17 czerwca, w rocznicę podpisania traktatu o dobrym sąsiedztwie. W tym roku przypada 30-lecie jego podpisania przez RFN i Polskę.

Rozmówcy o2.pl, zbliżeni do rządu, przekonują, że to nieprawda. Powołują się przy tym na kancelarię premiera i Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Angela Merkel. Rząd Niemiec wycofuje się z twardego lockdownu

"KPRM się zaklina, że nie wie"

Napisaliśmy w tej sprawie pytania do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Ta odesłała nas do MSZ. Resort spraw zagranicznych nie odpowiedział do momentu publikacji tekstu, podobnie jak Urząd Kanclerza Federalnego, czyli niemiecki odpowiednik KPRM.

Ja o takich planach nic nie wiem i nie słyszałam, chociaż jestem w komisji spraw zagranicznych. Nawet w kuluarach się o tym nie mówiło - stwierdziła w rozmowie z o2.pl jedna z posłanek PiS.

Również jeden ze współpracowników premiera przekonuje, że to nieprawda. - Podchodziłbym do takich "rewelacji" z ostrożnością. Rozmawiałem na ten temat z ludźmi z kancelarii i z ministerstwa. KPRM zaklina się, że nic nie wie, i MSZ to samo - mówi.

Pozostaje jednak czekać jeszcze na informację z Urzędu Kanclerza Federalnego. Po tego rodzaju wizytach, czy choćby próbach ich organizacji, muszą pozostać ślady. Np. próby kontaktu w tej kwestii. A Urząd Kanclerza Federalnego winien zachować noty lub pisma z polskiej kancelarii premiera w tej sprawie.

30 lat traktatu

Podpisanie traktatu o dobrym sąsiedztwie odbyło się 17 czerwca 1991 roku w Bonn w zachodnich Niemczech. Zawarli go ówczesny premier Jan Krzysztof Bielecki oraz kanclerz Helmut Kohl. Zgodnie z treścią dokumentu kraje zaczęły dążyć do zacieśnienia relacji, a także zobowiązywały się do zapewnienia wsparcia przedstawicielom poszczególnych mniejszości narodowych.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 03.03.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 03.03.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Zmuszał bezdomnych Polaków do niewolniczej pracy. 35-letni Szwed usłyszał wyrok
Zmuszał bezdomnych Polaków do niewolniczej pracy. 35-letni Szwed usłyszał wyrok
Dron uderzył w brytyjską bazę. Starmer: wysyłamy w rejon Cypru niszczyciel rakietowy
Dron uderzył w brytyjską bazę. Starmer: wysyłamy w rejon Cypru niszczyciel rakietowy
Bąk już na wolności. Pokazała go do kamery
Bąk już na wolności. Pokazała go do kamery
Lotnisko w Tel Awiwie wznawia loty. Podano konkretne terminy
Lotnisko w Tel Awiwie wznawia loty. Podano konkretne terminy
Panika w Iranie. Rosjanie wstrzymali prace w elektrowni atomowej w Buszehrze
Panika w Iranie. Rosjanie wstrzymali prace w elektrowni atomowej w Buszehrze
Leśnicy ich nagrali. Oto co żołnierze robili w lesie
Leśnicy ich nagrali. Oto co żołnierze robili w lesie
Ryanair ogłasza. 10 nowych tras z Warszawy, m.in. do Hiszpanii
Ryanair ogłasza. 10 nowych tras z Warszawy, m.in. do Hiszpanii
ZEA odpowiadają na zarzuty. "Nasze zapasy nie są wyczerpane"
ZEA odpowiadają na zarzuty. "Nasze zapasy nie są wyczerpane"
Mobbing w wałbrzyskiej policji. Jest pierwszy prawomocny wyrok
Mobbing w wałbrzyskiej policji. Jest pierwszy prawomocny wyrok
Szef McDonald's i kęs Big Archa. Nagranie wywołało burzę w sieci
Szef McDonald's i kęs Big Archa. Nagranie wywołało burzę w sieci
Nie chciały obsłużyć klientów. Poszło o bluzę z nazwiskiem Trumpa
Nie chciały obsłużyć klientów. Poszło o bluzę z nazwiskiem Trumpa