Miał prawie 2 promile i zakaz dożywotni. Nie uwierzysz, co zrobił potem
W Lublinie zatrzymano 33-latka, który miał niemal 2 promile alkoholu i od 2019 r. dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Mężczyzna zostawił samochód na skrzyżowaniu i poszedł boso na stację, gdzie ukradł ponad 7 litrów benzyny.
Nietrzeźwy 33-latek z Lublina najpierw wzbudził niepokój kierowcy MPK, który zgłosił jego niebezpieczne zachowanie na drodze. Mężczyzna, prowadząc Forda, zatrzymał samochód na skrzyżowaniu ulic Głębokiej i Sowińskiego, po czym porzucił auto i boso oddalił się w kierunku pobliskiej stacji paliw.
Na stacji zachowywał się w sposób całkowicie irracjonalny – wylał wodę z wiaderka służącego do mycia szyb, a następnie nalał do niego ponad 7 litrów benzyny. Po kradzieży paliwa odszedł bez płacenia i ruszył z powrotem w stronę pozostawionego wcześniej samochodu, gdzie został zatrzymany przez policjantów.
Badanie wykazało, że miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze ustalili również, że od 2019 roku obowiązuje go dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Usłyszał zarzuty jazdy po alkoholu i złamania sądowego zakazu w warunkach recydywy.
Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące, a mężczyźnie grozi nawet 7,5 roku więzienia oraz dodatkowa odpowiedzialność za kradzież paliwa i inne wykroczenia drogowe.
Absolwent Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. Dziennikarz specjalizujący się w tematyce biznesowej, sportowej i wojennej. Z mediami związany od 2011 roku, publikował m.in. w WP SportoweFakty, a obecnie w o2.pl. W swoich tekstach łączy analizę trendów internetowych z przystępnym językiem i wyczuciem społecznych nastrojów. Dziennikarz z zamiłowania, który nie boi się trudnych tematów. Prywatnie ojciec dwójki dzieci, który po pracy lubi dobrą książkę oraz film. Kontakt: jakub.artych@grupaw.pl.