Mieszkaniec Poznania nie miał jedzenia. Gest mundurowych porusza do łez

Policjanci z Poznania otrzymali w weekend nietypowe zgłoszenie. Mężczyzna przebywający z dziećmi na domowej izolacji zadzwonił, żeby poinformować, że... zabrakło mu jedzenia.

Mieszkaniec Poznania zadzwonił na policję, bo skończyło mu się jedzenie Mieszkaniec Poznania zadzwonił na policję, bo skończyło mu się jedzenie
Źródło zdjęć: © Facebook, Komenda Miejska Policji w Poznaniu

W ubiegłą sobotę dyżurny z komisariatu policji na poznańskim Starym Mieście odebrał nietypowy telefon. - W słuchawce odezwał się niepewny głos mężczyzny, który zadzwonił do policjantów z prośbą o pomoc - informują poznańscy funkcjonariusze.

Ojciec czwórki dzieci potrzebował pomocy policjantów

Telefonujący przekazał, że wraz z czwórką dzieci przebywa w mieszkaniu na izolacji z powodu koronawirusa. Mężczyzna dodał, że samotnie opiekuje się potomstwem. Zadzwonił, ponieważ w domu... skończyło się jedzenie.

- Zostało tylko trochę mąki i odrobina cukru - czytamy na profilu społecznościowym KMP w Poznaniu. Mieszkaniec potrzebował czyjejś pomocy, gdyż sam nie miał możliwości wyjścia do sklepu i zrobienia zakupów.

Mundurowi, niewiele się zastanawiając, zgromadzili środki na sprawunki, zakupili najpotrzebniejsze rzeczy i zawieźli zakupy pod wskazany adres. Wdzięczność rodziny, a szczególnie dzieci, była niezmierzona.

Radość i wzruszenie na widok policjantów były ogromne, a głos maluchów w słuchawce telefonu z podziękowaniami dla mundurowych - niezapomniany - napisali policjanci.

Kary za brak szczepienia przeciwko COVID-19? Posłanka Lewicy o obowiązku szczepień

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie