Nagranie pokazaliśmy byłym policjantom. Oceniają zachowanie funkcjonariuszy i świadków

- Widziałem zagrożenie życia. Napastnikowi puściły hamulce - mówi o2.pl Marcin Miksza, były oficer CBŚP. Z kolei były rzecznik Komendy Głównej Policji twierdzi, że uczestnicy bójki spod Dworca Centralnego w Warszawie, powinni zostać przewiezieni do jednostki policji w celu potwierdzenia tożsamości.

Marcin Miksza mówi o bójce pod Dworcem Centralnym.Marcin Miksza mówi o bójce pod Dworcem Centralnym.
Źródło zdjęć: © X, YouTube
Mateusz Kaluga

W poniedziałek do sieci trafiło nagranie z brutalnej bójki przed Dworcem Centralnym w Warszawie.

Komenda Stołeczna Policji potwierdziła, że nagranie jest prawdziwe, a do bójki doszło 21 czerwca. Obaj mężczyźni nie chcieli podejmowania interwencji, dlatego zostali jedynie wylegitymowani. Agresorem był czarnoskóry obywatel USA, poszkodowanym obywatel Turcji, kierowca przewozu osób, który miał rozpocząć scysję.

O wiele zasadniejsze byłoby przewiezienie do jednostki policji. Tam funkcjonariusze potwierdzają tożsamość i rozpoczynają postępowanie. Mamy do czynienia z obcokrajowcami, którzy mogą próbować wyjechać z kraju, by uniknąć ewentualnych konsekwencji - ocenia w rozmowie z o2.pl były rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Sokołowski.

Po tym, jak nagranie pojawiło się w sieci, policja zapowiedziała kontynuowanie czynności w sprawie. - Osoby zainteresowane będą wezwane i przesłuchiwane. Mamy ich pełne dane. Materiał następnie zostanie przesłany prokuraturze - mówi o2.pl Robert Szumiata, rzecznik prasowy Komendy Stołecznej Policji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Brutalna bójka w Warszawie. Byli policjanci komentują

Na tym filmie widziałem zagrożenie życia. Napastnikowi ewidentnie puściły hamulce. Dynamicznie i z całym impetem używał swojej siły -przekonuje w rozmowie z o2.pl Marcin Miksza, były oficer Centralnego Biura Śledczego Policji.

Sokołowski zwraca uwagę na zachowanie osób, które nagrywały zajście. - Z przerażeniem patrzę na tego typu sytuacje. Zanim włączymy telefon, warto najpierw powiadomić policję. Każdy myśli, że zadzwoni ktoś inny, a w końcu zdarzy się tak, że nikt nie zadzwoni - tłumaczy.

Nasz rozmówca przekonuje, że powiadomienie policji jest najważniejsze. - Jeśli mamy obawę przed reakcją na sytuację konfliktową, to przynajmniej mamy pewność, że służby wiedzą, że coś się dzieje. Samemu można zareagować poprzez krzyczenie albo zwrócić się z prośbą do innych osób, by wspólnie rozdzielić uczestników bójki - mówi Sokołowski.

- Jestem ostrożny w wpychaniu ludzi w konflikt. Napastnik może posiadać broń lub nóż i wtedy może skrzywdzić osobę postronną. Jeżeli ktoś jest przeszkolony w sztukach walki, to może podjąć reakcję. Ja sam bym zareagował, ale ludzie się boją. Bierność nie jest wskazana, dlatego połączenie ze 112 jest obowiązkowe - mówi o2.pl Marcin Miksza.

Były oficer CBŚP przypomina, że nikt nie ma obowiązku ryzykowania zdrowiem. Osoby, które były świadkami zdarzenia, powinny poczekać do przyjazdu policji i złożyć zeznania. Jeśli ktoś boi się ewentualnego odwetu napastnika, może prosić o zachowanie anonimowości.

Mateusz Kaluga, dziennikarz o2.pl

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Dwa Peugeoty rozbite. Tragedia na Mazowszu
Dwa Peugeoty rozbite. Tragedia na Mazowszu
Nietypowe utrudnienia na jezdni. Łabędź zablokował S3 pod Goleniowem
Nietypowe utrudnienia na jezdni. Łabędź zablokował S3 pod Goleniowem
Tragedia. Nie żyje ochroniarz jednostki w Dęblinie
Tragedia. Nie żyje ochroniarz jednostki w Dęblinie
Leżał zziębnięty na zaśnieżonym polu. Świadkowie wezwali służby
Leżał zziębnięty na zaśnieżonym polu. Świadkowie wezwali służby
7 ton lodu. Opóźnienia promów i możliwe konwoje
7 ton lodu. Opóźnienia promów i możliwe konwoje
Był ikoną "kociego internetu". Zdechł Zelenogorsk z viralowego nagrania
Był ikoną "kociego internetu". Zdechł Zelenogorsk z viralowego nagrania
Matka żołnierza odebrała telefon od syna. Pochowała go 3 lata wcześniej
Matka żołnierza odebrała telefon od syna. Pochowała go 3 lata wcześniej
Mama pięcioraczków odpowiada na zarzuty internautów. "Sprawdzają. Kontrolują"
Mama pięcioraczków odpowiada na zarzuty internautów. "Sprawdzają. Kontrolują"
Dziwne zachowanie lasu podczas zaćmienia. Naukowcy wskazali powód
Dziwne zachowanie lasu podczas zaćmienia. Naukowcy wskazali powód
Żałoba na Akademii Muzycznej w Łodzi. Nie żyje 27-letnia studentka
Żałoba na Akademii Muzycznej w Łodzi. Nie żyje 27-letnia studentka
To nie żart. Proboszcz zebrał z kolędy ponad 400 tys. zł
To nie żart. Proboszcz zebrał z kolędy ponad 400 tys. zł
Pizza Adama Małysza hitem we Włoszech. Już ponad 8 tys. zamówień
Pizza Adama Małysza hitem we Włoszech. Już ponad 8 tys. zamówień