Nagranie z lotniska. Podróżni uciekali w popłochu

Po filipińskim lotnisku poruszał się wąż. Zwierzę zauważył jeden z oczekujących na lot mężczyzn. Chwilę później wszyscy uciekali w popłochu.

waz filipiny lotniskoWąż pojawił się na lotnisku Daniela Z. Romualdeza na Filipinach.
Źródło zdjęć: © Twitter\TheSun

Wąż dostał się wprost pod siedzenia oczekujących na lot. Zaczął syczeć, a także skakać na przedmioty, które pojawiły się na jego drodze.

Władze lotniska badają sprawę. Miejscowe służby próbują dowiedzieć się, jak doszło do pojawienia się na lotnisku węża.

Wąż budził przerażenie i wielu ludzi skłonił do ucieczki. Nic dziwnego - nie wiadomo, jaki konkretnie gatunek pełzał po lotnisku. Mógł być jadowity. Zwierzę nawet pozbawione jadu stanowi jednak ogromne niebezpieczeństwo.

Choć większość osób uciekała i krzyczała z przerażenia, to jednak kilka z nich, oddalonych od węża, śmiało się głośno z całej sytuacji. W komentarzach na Twitterze wykpiono ich postawę.

- Śmiali się, bo poczuli się bezpiecznie. Ciekawe, czy tak samo reagowaliby, gdyby wąż pełzał pod ich krzesłem - zastanawia się użytkownik sieci.

Niestety, nie wiadomo, co stało się później z wężem. Jak jednak twierdzą niektórzy internauci - ponoć wkrótce do lotniska przybyli pracownicy pobliskiego zoo, którzy pomogli złapać zwierzę. Nie jest to jednak potwierdzona informacja.

''Wodny wampir'' pod lupą naukowców. Żył na Ziemi jeszcze przed dinozaurami

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie