Nagranie z Sopotu. "Ja bym się brzydziła w taką wodę nogę wsadzić"
Główny Inspektorat Sanitarny nakazał zamknięcie kąpieliska Łazienki Południowe I w Sopocie po wykryciu niebezpiecznego zakwitu sinic. Decyzja zapadła tuż przed zakończeniem roku szkolnego, a sytuacja wywołała falę komentarzy w internecie.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Główny Inspektorat Sanitarny, 25 czerwca 2026 r. na sopockiej plaży Łazienki Południowe I pojawiły się niepokojące wyniki badań wody.
Próbki pobrane przez laboratorium wykazały obecność sinic, które mogą zagrażać zdrowiu kąpiących się osób. Sytuacja została potwierdzona w kolejnych testach przeprowadzonych dzień później, zmuszając Sopockie WOPR do utrzymania zakazu kąpieli. Czerwona flaga wywieszona na plaży skutecznie powstrzymuje turystów przed wejściem do morza.
Zbudowane napięcie wśród turystów i mieszkańców
Zakaz kąpieli pojawił się niemal w momencie, gdy wielu uczniów rozpoczyna wakacje i planuje wypoczynek nad morzem. To naturalny okres wzmożonego ruchu na sopockich plażach, a zamknięcie kąpieliska budzi zrozumiałe rozczarowanie turystów. Wielu z nich czuje się zawiedzionych, że mimo poniesionych kosztów urlopowych nie mogą skorzystać z kąpieli w morzu.
Wideo z polskiego kurortu. Co za tłumy!
Komentarze pod wideo z sopockiej plaży udostępnione na profilu "Dzień Dobry Sopot - esopot.pl" pokazują silne emocje internautów, którzy krytykują zarówno jakość wody, jak i organizację sezonu plażowego.
Wielu użytkowników internetu podkreśla, że pojawianie się sinic w Sopocie i okolicy jest problemem powracającym każdego lata, kiedy utrzymują się wysokie temperatury. Zdaniem niektórych komentujących to właśnie człowiek, poprzez zanieczyszczanie mórz i nadmorskich okolic, odpowiada za pogarszający się stan wody. Nadmiar turystów podczas upałów dodatkowo może potęgować zjawisko.
"Ja bym się brzydziła w taką wodę nogę wsadzić", "Nasza kochana Zatoka. Jak tylko chwilę ciepło to sinice, glony itd. Jak zimniej, to się do wody nie da wejść" - czytamy w komentarzach.
Choć część osób wyraża zdenerwowanie aktualną sytuacją, niektórzy podchodzą do problemu ze zrozumieniem.