W całej Polsce mamy ujemne temperatury. Niekorzystna pogoda jest również nad Morzem Bałtyckim, ale to nie odstrasza turystów od spacerów brzegiem Bałtyku. Niektórzy nawet wskakują do morza.
Morze Bałtyckie nawet zimą ściąga mnóstwo turystów. W niedzielę wielu turystów wybrało się do Sopotu. Na słynnym molu panował ruch niczym w ciepły, letni dzień.
1 lutego w Sopocie było -9 stopni Celsjusza i ani jednej chmury, grzało pełne słońce. Na molo i na plaży bardzo ślisko, ale nikogo to nie odstraszało, bo turystów było pełno.
Woda przy brzegu i molo przypomina gęsty krupnik. Ptaki pływają w niej z mozołem. Czasem aż trudno rozpoznać, gdzie kończy się plaża a zaczyna morze.
Znaleźli się tez śmiałkowie, którzy mieli odwagę wejść do wody. Ich podziwiali wszyscy turyści będący w niedzielę w Sopocie.