"Najgorszy dzień w życiu". 3-latek przeżył dramat i wyszedł z niego bez zadrapania

Do zdarzenia doszło w regionie Yallingup w stanie Australia Zachodnia. 3-letni Jimmy O'Reilly wyszedł z domu bez wiedzy rodziców. Jak szybko ustalono, chłopiec udał się w kierunku gęstego buszu. W jego poszukiwaniach uczestniczyła cała rodzina.

Jimmy O'Reilly, spędził 12 godzin sam w australijskim buszuJimmy O'Reilly spędził 12 godzin sam w australijskim buszu
Źródło zdjęć: © Western Australia Police
Ewelina Kolecka

3-latek zaginął w sobotę 19 września. Funkcjonariusze rozpoczęli sprawdzanie buszu, w kierunku którego miał się udać chłopiec. Policjanci poruszali się konno i pieszo, wykorzystano również samolot i psy tropiące. W poszukiwaniach dziecka uczestniczyli także ojciec i dziadek chłopca.

Chłopiec przetrwał sam w buszu. W jakim był stanie?

Jimmy O'Reilly został odnaleziony przez dziadka i ojca około 12 godzin od wyjścia z domu. Jak podaje "The Guardian", chłopiec ukrywał się w gęstych zaroślach. Był zmarznięty i przemoczony, jednak na jego ciele nie znaleziono żadnych obrażeń.

To był najgorszy dzień w moim życiu. (Jimmy O'Reilly – przyp. red.) był zdecydowanie zmarznięty, przestraszony i głodny. To było smutne, widzieć go w takim stanie. Ale w zasadzie wyszedł z tego bez zadrapania – opowiedział w wywiadzie dla "The Guardian" Chris O'Reilly, ojciec Jimmy'ego.

Michelle Buckley, matka chłopca, przyznała, że bała się o jego życie. Jej strach wzrósł, gdy zaczęło się już ściemniać. Kobieta obawiała się, że Jimmy – ubrany tylko w cienką piżamę – nie przetrwa w złych warunkach atmosferycznych.

Kiedy zbliżał się zachód słońca, naprawdę zaczynałam panikować. To właśnie mnie zdenerwowało, myśl, że był tam tylko w swojej piżamie. Zamarzłby – przyznała Michelle Buckley w rozmowie z "The Guardian".

Zobacz też: Aresztowali ośmioletnie dziecko. Chłopiec doznał traumy

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie