Napaść na Polkę w Niemczech. Agresorzy szarpali za klamki auta

Polka, która podróżowała z Holandii do Polski opublikowała w mediach społecznościowych opowieść jak z horroru. Kobieta została napadnięta na parkingu w Niemczech, 100 km od Berlina. - Przede mną stał mężczyzna, który powiedział, że mam duży problem z przodu auta, machał rękami, potem szarpał za klamkę. Jednocześnie słyszałam i widzałam, że drugi próbował otworzyć bagażnik - opisała zdarzenie Polka.

Polka ofiarą napaści pod BerlinemPolka ofiarą napaści pod Berlinem
Źródło zdjęć: © Facebook, Google Maps
Marcin Lewicki

Do wstrząsającej próby kradzieży i napaści doszło na parkingu ok. 100 km od Berlina, w Niemczech. Kobieta, która stała się ofiarą agresorów opisała zdarzenie w mediach społecznościowych. Z jej relacji wynika, że jadąc z Holandii do Polski zjechała na miejsce postojowe, aby odpocząć i zdrzemnąć się. Gdy spała, usłyszała niepokojący dźwięk.

4:30 rano, duży parking zapełniony w całości, ale znalazłam sobie miejsce tuż przed samym wyjazdem. Zasnęłam snem sprawiedliwego, gdy nagle usłyszałam, że ktoś usiłuje otworzyć bagażnik. Ktoś inny w tym czasie chciał otworzyć drzwi do auta - opisała zdarzenie Polka.

Kobieta ocknęła się, a napastnik zaczął mówić do niej przez szparę w otwartym oknie samochodu.

Przede mną stał mężczyzna, który powiedział, że mam duży problem z przodu auta, machał rękami, potem szarpał za klamkę. Jednocześnie słyszałam i widzałam, że drugi nadal próbował otworzyć bagażnik - wskazuje ofiara zdarzenia.

Kobieta podkreśla, że nie spanikowała i nie otworzyła drzwi od auta. Wskazuje, że "nie wie co by było, gdyby wyszła z auta myśląc, że np. doszło do pożaru".

Pewnie bym dostała "w łeb" i pozbyła się auta wraz z zawartością. Nie wiem, skąd mi się to wzięło, ale zaczęłam trąbić. To poskutkowało. Panowie sprawdzili jeszcze wszystkie drzwi i po ok. 30 sekundach trąbienia odjechali z otwartą klapą bagażnika. Chyba, żeby nie sfotografować ich tablic rejestracyjnych - zrelacjonowała kobieta.

Polka opublikowała jednocześnie zdjęcia, na których widać napastników. Komentujący wpis internauci przyznają, że warto zamykać drzwi na wypadek takich sytuacji. Niektórzy podkreślają, że w trasie mają przy sobie gaz pieprzowy do samoobrony.

Wybrane dla Ciebie