Donald Trump pojawi się w środę (21 stycznia) podczas Światowego Forum Ekonomicznym w Davos. Prezydent USA w godzinach popołudniowych ma wygłosić specjalne przemówienie, które ma potrwać około godzinę.
Według pierwotnego planu Trump miał wygłosić przemówienie o godz. 14.30, ale ze względu na drobną usterkę w jego samolocie może się ono opóźnić. Przed wizytą prezydenta USA w Szwajcarii sieć obiegły zdjęcia i nagrania napisu, jaki według NBC News pojawił się na zboczu góry obok Davos. "No Kings" to słowa skierowane bezpośrednio do gospodarza Białego Domu.
Protesty "No Kings" w USA
Warto jednak poznać cały kontekst tej wiadomości. Otóż w Stanach Zjednoczonych co jakiś czas dochodzi do protestów pod hasłem "No Kings". Po raz pierwszy wybuchły one wiosną 2025 roku. Jak przypomina TVN 24, na ulicę wyszło wówczas 5 milionów ludzi w wielu amerykańskich miastach. Manifestanci domagali się m.in. obrony praw obywatelskich i konstytucji oraz zachowania tradycji demokratycznej. Wyrażali sprzeciw wobec kumulacji władzy w jednych rękach. Nie zgadzali się na ostre działania służb antyimigracyjnych.
Kolejna seria protestów miała miejsce w październiku. Tym razem aż 7 milionów Amerykanów postanowiło się sprzeciwić polityce Donalda Trumpa. Manifestacje objęły 2,7 tys. miast. "Washington Post" zwrócił wówczas uwagę, że protesty pokazują ogromną polaryzację amerykańskiego społeczeństwa i jednocześnie są dowodem na słabnące poparcie dla prezydenta USA.