Nergal na celowniku prokuratury. Chodzi o Matkę Boską

Adam Nergal Darski w sądzie był już nieraz, więc kolejna wizyta nie zrobi pewnie na nim większego wrażenia. Muzyk znów może spodziewać się pisma z prokuratury. Kogo obraził tym razem?

Projekt artystyczny "Oneness", październik 2021, Adam "Nergal" DarskiProjekt artystyczny "Oneness", październik 2021, Adam "Nergal" Darski
Źródło zdjęć: © AKPA | AKPA

Adam Nergal Darski już nieraz pokazał, że potrafi szokować. Muzyk wielokrotnie stawał przed wymiarem sprawiedliwości z powodu łamania art. 196 Kk, dotyczącego obrazy uczuć religijnych. Jakiś czas temu gwiazdor wrzucił na Facebooka zdjęcie, na którym ktoś depcze obraz Matki Boskiej. I znowu się zaczęło.

Sąd Rejonowy dla Warszawy Mokotowa uznał jednak, że postępowanie umorzy. Nergal w swojej obronie zaznaczył, że przecież na jego profilu znajduje się ostrzeżenie przed tym, jakie treści na nim zamiesza, a ci, którzy je oglądają, robią to na własną odpowiedzialność.

Okazuje się, że Prokuraturze Okręgowej w Warszawie to nie wystarczyło, więc wystosowano zażalenie. Wynika z niego, że na prowokacyjną fotografię mogły trafić osoby, które oświadczenia mogły nie zauważyć.

W ocenie Prokuratury Okręgowej w Warszawie, czyniąc tego rodzaju ustalenia Sąd dopuścił się daleko idącego błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia. Błędnym – zdaniem prokuratury – jest poczynione przez Sąd ustalenie, że przed zapoznaniem się z treścią przedmiotowego zdjęcia pokrzywdzeni musieli zapoznać się z "klauzulą informacyjną" dotyczącą możliwości znieważenia przedmiotu czci religijnej. Tymczasem przedmiotowa "klauzula" znajdowała się w odrębnej zakładce, która nie musiała być wyświetlona przed zapoznaniem się z treścią zdjęcia, zaś samo zdjęcie udostępnione było nie w zamkniętej grupie, do której dostęp byłby ograniczony, ale publicznie - cytuje pismo z prokuratury portal "W Polityce".
Nie budzi zatem wątpliwości, że zapoznanie się z udostępnianymi przez Adama D. treściami, w tym przedmiotowym zdjęciem, nie było warunkowane uprzednim zapoznaniem się ze wskazaną klauzulą - czytamy w piśmie.

Nergal o billboardach Ordo Blasfemia: "to ostatni dzwonek, żeby się postawić"

Wybrane dla Ciebie