Mateusz Kaluga
Mateusz Kaluga| 

Nie gryzła się w język. "Niech się pan uspokoi"

170

Wielkie emocje wywołuje temat migrantów na granicy polsko - białoruskiej. Politycy przerzucają się odpowiedzialnością. Prawo i Sprawiedliwość zarzuca koalicji rządzącej brak działań i odwrotnie. W tym temacie w programie "7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET" poróżnili się Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy i Marcin Horała z PiS.

Nie gryzła się w język. "Niech się pan uspokoi"
Spięcie posłanki Lewicy z posłem PiS. (Facebook, Marcin Horała, Radio ZET, Youtube)

W programie Andrzeja Stankiewicza gościli Michał Szczerba — Koalicja Obywatelska, Marcin Horała — Prawo i Sprawiedliwość, Joanna Scheuring-Wielgus — Lewica, Jan Filip Libicki — Polskie Stronnictwo Ludowe i Anna Bryłka — Konfederacja.

Rozmawiano na temat napiętej sytuacji na granicy z Białorusią, gdzie rząd wprowadził strefę buforową. Dyskutowano również o zatrzymaniu trzech wojskowych, którzy oddali strzały ostrzegawcze do migrantów.

Anna Bryłka wprost stwierdziła, że "jeśli jest potrzeba" żołnierze powinni oddawać strzały w celu obrony własnego życia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Krzysztof Ibisz o odejściu Maćka Dowbora z Polsatu. Chce go zastąpić?

Kłótnia Scheuring - Wielgus i Horały. O co poszło?

W podniesionym tonie rozmawiali ze sobą Scheuring-Wielgus oraz Horała.

- Cieszę się, że Donald Tusk zrobił krok w tył i doprowadził do konsultacji w sprawie strefy buforowej. Tylko okazało się, że to nie były konsultacje, a przedstawienie informacji. Uważam, że zostało to narzucone - mówiła europosłanka Lewicy.

Lewica jest propaństwowa i uważa, że polskiej granicy trzeba chronić i musi być takie prawo, które pozwala żołnierzom podejmować decyzje. Mieliście dwa lata, żeby takie prawo uchwalić — zwróciła się do Marcina Horały.

Były wiceminister infrastruktury odpowiedział, że za czasów PiS nie zakuwano żołnierzy, którzy strzegą granicy, w kajdanki. Na ripostę nie trzeba była długo czekać, bo posłanka Lewica stwierdziła, że byli.

To jest manipulacja. Jak się żołnierz napije na przepustce i narozrabia, to go żandarmeria zakuje w kajdanki. To jest normalna sprawa. Nie mieszajcie tego z zakuwaniem w kajdanki za obronę granicy - grzmiał Horała.

- Niech się pan uspokoi. Mieliście dwa lata, żeby wprowadzić taką ustawę. Nie przeprocedowaliście też projektu, który złożył prezydent Andrzej Duda - odpowiadała Scheuring - Wielgus.

Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem stronyKliknij tutaj, aby wyświetlić