Nie można było jej zagiąć. Odeszła ważna postać polskiego dziennikarstwa

192

Nie żyje dziennikarka RMF FM Edyta Bieńczak. "Odeszła zbyt nagle, zbyt szybko, zbyt wcześnie. Ostatni raz spotkała się z nami w poniedziałek na porannej zmianie" - piszą jej koledzy i koleżanki z rozgłośni.

Nie można było jej zagiąć. Odeszła ważna postać polskiego dziennikarstwa
Edyta Bieńczak (Archiwum prywatne, RMF FM)

Edyta Bieńczak pracowała w RMF FM od 2008 roku. Stacja przypomina, że od początku cechowała się precyzją, konkretnością, a także mądrością.

Wielokrotnie dawała nam odczuć, że radio jest jej drugim domem. Była pracowita, dokładna, stawiała na swoim, potrafiła znaleźć najmniejszy błąd. Także u siebie. Była podporą zespołu, dyżur z nią stawał się o połowę lżejszy. Lubiła trudne tematy i wyzwania. Ważyła każde słowo, była niezwykle precyzyjna, a z planu musiał być zrealizowany każdy punkt - czytamy na rmf24.pl. - Na niczym nie można było jej "zagiąć" - dodano.

Później podkreślono, że odeszła "zdecydowanie za wcześnie" i "zbyt nagle". "Edyta była idealistką. Nieustępliwa. Jeśli w coś wierzyła, broniła tego z wielką żarliwością" - wspominają redakcyjni koledzy i koleżanki Edyty.

Edyta Bieńczak nie żyje. Taka była prywatnie

Edyta Bieńczak pałała wielką miłością do tańca. Kochała hokej. Była wielką fanką drużyny z Sanoka, skąd pochodziła. Jej drugą miłością była Nowa Huta.

Nigdy sobie nie odpuszczała. Szlifowała każde zdanie, ważny był dla niej najdrobniejszy niuans. Spędzała całe godziny na przygotowywaniu raportów, na redagowaniu artykułów. A wiedzę miała bardzo szeroką - podkreślono w pożegnalnym wpisie.

W poruszającym materiale współpracownicy Edyty Bieńczak zaznaczają, że "radio nie będzie już takie samo". "Tęsknimy i będziemy tęsknić. Na zawsze zostanie z nami twój przepiękny uśmiech" - zapewniono.

Autor: MDO
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić