"Nie znalazłem wiatraków w Chinach". Badania przeczą teorii Donalda Trumpa
Donald Trump w trakcie przemowy na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos skrytykował politykę zielonej energii. Uznał, że wiatraki przynoszą straty i szkodzą Europie, dodając, iż "Chiny sprzedają je głupim ludziom". Dodał, że "nie widział żadnych wiatraków w Chinach". Zgodnie z badaniami agencji AFP i DLR Chiny przodują w produkcji światowej energii wiatrowej.
Najważniejsze informacje
- Donald Trump na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos nazwał politykę zielonej energii największym oszustwem.
- Skrytykował energetykę wiatrową, twierdząc, że generuje straty, a nie zyski.
- Wskazał, że nacisk na zieloną transformację i masowa migracja obciążyły europejską gospodarkę.
- Dodał, że "nie znalazł żadnych wiatraków w Chinach". Badania przytaczane przez agencję AFP oraz DLR mówią coś innego.
Prezydent USA wystąpił podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, komentując globalną transformację energetyczną. W swoim wystąpieniu podważył sens inwestycji w odnawialne źródła, zwłaszcza w energetykę wiatrową. Jak podaje Import Ręczny, Trump zarysował tezę, że polityka klimatyczna nie przynosi oczekiwanych efektów gospodarczych.
Donald Trump skrytykował zieloną politykę i "wiatraki"
Głównym punktem jego przemówienia była ocena zielonych strategii jako kosztownych i nieskutecznych. Trump mówił o wietrze jako o technologii, która ma nie tylko nie zarabiać, ale też powodować straty. Sugerował, że model finansowania instalacji wiatrowych obciąża budżety i konsumentów. Ocenił również, że europejskie gospodarki ponoszą konsekwencje ambitnych planów transformacji.
W czasie wystąpienia padła ostra diagnoza dotycząca całej agendy klimatycznej. Trump oceniał, mówiąc: "Polityka zielonej energii to największe oszustwo". Odniósł się też do wiatraków i ich opłacalności: "Energia powinna przynosić zyski, a nie straty" - dodawał. W warstwie geopolitycznej atakował także europejski kierunek zmian, prezentując go jako błąd o skutkach dla przemysłu i miejsc pracy.
Trump twierdzi, że "nie znalazł wiatraków w Chinach". Badania mówią coś innego
Kontynuując przemowę ws. wiatraków i energii Trump zabrał głos nt. produkcji turbin wiatrowych w Chinach. Powiedział: "Chiny produkują wszystkie wiatraki, ale nie znalazłem żadnych wiatraków w Chinach. Głupi ludzie kupują farmy wiatrowe. Zabijają ptaki i niszczą krajobrazy" – mówił.
Lauri Myllyvirta, główny analityk fińskiej organizacji non-profit Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem, powiedział, że chiński eksport stanowi niewielki ułamek w porównaniu do instalacji krajowych.
Tak, Chiny produkują zdecydowaną większość turbin wiatrowych na świecie, ale tylko na potrzeby rynku krajowego, który przyćmiewa rynek całej reszty świata – powiedział agencji AFP 12 stycznia 2026 roku.
Według raportu think tanku Ember Energy, w 2024 r. produkcja energii wiatrowej w Chinach wyniosła 992 terawatogodziny (TWh), co stanowi 40 proc. światowej produkcji energii wiatrowej. Z kolei najnowsze dane udostępnione przez Global Wind Energy Council pokazują, że w 2024 r. większość głównych dostawców turbin wiatrowych miała siedzibę w Chinach, ale 94 proc. chińskich instalacji pozostało na rynku krajowym.
Z kolei BBC w październiku 2025 roku informowało, że Chiny rozpoczęły prace nad stworzeniem nowej generacji farm wiatrowych, które nie tylko będą w stanie przetrwać cyklony tropikalne, ale też będą wykorzystywać ich energię.
Niemiecka agencja DLR w grudniu 2025 roku potwierdziła, że Chiny wyraźnie przyspieszyły rozwój morskiej energetyki wiatrowej, wysuwając się na globalne prowadzenie. Wiosną 2025 r. na świecie funkcjonowało 15 100 morskich turbin wiatrowych, z czego 51 proc. zlokalizowanych było w Chinach, 26 proc. w Unii Europejskiej, a 19 proc. w Wielkiej Brytanii. Potwierdzają to analizy danych satelitarnych przeprowadzone przez Niemieckie Centrum Lotnictwa i Kosmonautyki (DLR), z których wynika, że Chiny posiadają dziś ponad połowę światowych instalacji tego typu, wyraźnie dystansując Europę.
Jeszcze wiosną 2021 r. DLR odnotowało 9447 morskich turbin wiatrowych na całym świecie. Wówczas 39 proc. znajdowało się w Chinach, 34 proc. w UE, a 26 proc. w Wielkiej Brytanii. Jak podkreśla Thorsten Hoser z Centrum Obserwacji Ziemi DLR, ostatnie pięć lat przyniosło wyjątkowo dynamiczny rozwój sektora, a przełomowy był rok 2021. Spośród ponad 3400 nowych turbin zainstalowanych wówczas globalnie aż 77 proc. powstało w Chinach, 10 proc. w Wielkiej Brytanii, a 5 proc. w Unii Europejskiej.