Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
NB
|

Nie żyje 14-letni bohater. Ernest zginął, ratując żeglarzy

24
Podziel się:

14-letni Ernest zginął, ratując dwóch porażonych prądem żeglarzy. Chłopak był kapitanem młodzieżowej drużyny piłkarskiej w Piszu. Burmistrz miasta wprowadził żałobę po jego śmierci.

Nie żyje 14-letni bohater. Ernest zginął, ratując żeglarzy
14-latek zginął, ratując żeglarzy (Facebook, Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe)

Dramat rozegrał się we wtorek po południu na rzece Pisie w Piszu. Jacht zahaczył masztem o linię wysokiego napięcia. Dwóch członków załogi w wyniku porażenia prądem wpadło do wody.

Pozostałe osoby znajdujące się na żaglówce wołały o pomoc. Na ratunek natychmiast ruszył przechodzący obok 14-latek.

Chłopiec wskoczył do rzeki i położył jednego z poszkodowanych na kamizelkach ratunkowych. Doszło jednak do kolejnego wyładowania elektrycznego, podczas którego 14-latek również został porażony prądem i zniknął pod wodą.

Utonął, ratując żeglarzy. Kim był bohaterski 14-latek?

Po ok. godzinie poszukiwań nastolatek został odnaleziony na dnie rzeki Pisa. Wiadomo, że chłopak miał na imię Ernest i był kapitanem młodzieżowej drużyny piłkarskiej w Piszu.

Burmistrz Pisza Andrzej Szymborski wprowadził w środę żałobę po śmierci bohatera. Będzie ona obowiązywała w mieście i gminie do południa w piątek.

Flagi na masztach zostały przepasane kirem i opuszczone do połowy. W taki sposób składamy hołd naszemu młodemu bohaterowi, z którego jesteśmy dumni. Chłopiec oddał życie za innych, uratował dwoje dorosłych ludzi, a sam zginął - powiedział PAP burmistrz Pisza.
Mamy w mieście także zaszczytny tytuł "Zasłużony dla miasta Pisza". Tytuł istnieje od 2001 r. ale mają go dotąd tylko trzy osoby. Wystąpię do rady miasta, by tym tytułem uhonorować zmarłego młodego człowieka, który jest wzorem dla nas wszystkich - dodał.

W czwartek ma odbyć się sekcja zwłok 14-latka, która wyjaśni dokładną przyczynę jego śmierci. Prokuratura prowadzi śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci i spowodowania wypadu w ruchu wodnym. Dwaj porażeni prądem żeglarze przebywają w szpitalu, ich stan jest ciężki.

Zobacz także: Polak na wakacjach nad Bałtykiem. Ratownik o tym, jak narażamy swoje zdrowie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(24)
Jarek
rok temu
To w końcu ilu uratował ? Jednego czy dwóch ? Sprzeczne informacje upaińskich pismaków.
Ksiądz Damian
rok temu
Cześć i chwała bohaterom, wzór do naśladowania dla współczesnej młodzieży! Niech odpoczywa w pokoju wiecznym! A wszyscy, którzy krytykują tego człowieka, niech się zastanowią trzy razy co mówią, bo takich głupot nie da się czytać!
Roosvelt
rok temu
Rodacy.Zanim coś napiszecie, podszkolcie się trochę.Nie macie pojęcia o żeglowaniu, o zasadach bezpieczeństwa.Przeciętne łodzie żaglowe mają maszty ok. 8 m wysokości.Tam gdzie są szlaki żeglowne powinno być bezpiecznie.Pan burmistrz wprowadził żałobę, a lepiej byłoby zadbać o wysokość przewodów.Samo postawienie tablicy informacyjnej o przechodzącej linii wysokiego napięcia nic nie daje.
Teodor
rok temu
zanim ruszysz na pomoc pomysl o swoim zyciu , dzwonic na policje na straz i zgłosic zdarzenie a nie rzucac sie bezmyslnie na ratunek narazając swoje zycie....wiem kazdy madry po czasie a w danej chwili sie nie mysli czesc i chwała młodemu ale jego matki te zaszczyty posmiertne napewno nie pocieszą.
pppp
rok temu
straszne, a ci co byli na lódce nie spieszyli sie ratowac, uwazam ze niepotrzebnie ryzykowal, szkoda chlopaka.
AHOJ!!
rok temu
Lepiej być żywym tchórzem niż martwym bohaterem. Ale chłopaka szkoda ...myśleć!!!....Myśleć....
Oft
rok temu
Chcąc ratować drugiego człowieka najpierw trzeba zabezpieczyć swoje bezpieczeństwo zadbać o to żebyś był bezpieczny i dopiero wtedy nieść drugiemu pomóc a jak nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć siebie to wzywamy pomóc na 112 i wtedy żyjemy i udzieliliśmy drugiemu pomocy
Jan
rok temu
Jak się chce kogoś uratować, to powinno się pomyśleć o własnym bezpieczeństwie. Nie żal mi tego chłopca. Nie myślał i proszę jak skończył.
Aga
rok temu
Czemu ci ludzie na łódce nie krzyczeli,zeby nie wchodził do wody bo moze go porazic??? Erneście jestes bohaterem,ale żal mi bardzo i płakać sie chce...
i po co?
rok temu
Niepotrzebnie ratował bardzo dzielny chłopiec ,ale śmierć niepotrzebna.A ból rodziny?! Szkoda.
przykre
rok temu
Ludzie nigdy nie skaczcie do wody ,czy to w lecie ,czy w zimie bo lód pękł żeby kogoś ratować.Po co być nieżyjącym bohaterem?Pomyśleć o własnej rodzinie.
Igor
rok temu
Ratownik przystępuje do akcji oceniając swoje bezpieczeństwo.
sco
rok temu
Dobry uczynek musi być ukarany, przy czym kara jest adekwatna do poziomu czynu. Wiele osób, które uratowały komuś życie same zginęły. Szacunek i pamięć!
Pierwszy kami...
rok temu
Sku ny na jachcie, glupia brawura spowodowali tragedie. I jeszcze wola o pomoc. Niech kto inny ryzykuje zyciem za ich bezmyslnosc. Powinni odpowiadac za morderstwo.
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić