Nie żyje matka z trójką dzieci. Szokujące słowa poprzedniej lokatorki

W Chełmnie doszło do niewyobrażalnego dramatu. W jednym z mieszkań strażacy znaleźli ciała 31-letniej kobiety i jej trójki dzieci. Najpewniej rodzina zatruła się czadem. Przyjaciele mówią, że ofiary od dawna czuły się źle. Z kolei była lokatorka mieszkania tłumaczy, że problemy z instalacją gazową sygnalizowano kilka lat temu.

Dramatyczna śmierć rodziny w Chełmnie. Można było jej uniknąć?Dramatyczna śmierć rodziny w Chełmnie. Można było jej uniknąć?
Źródło zdjęć: © PAP | Tomasz Wi�c�awski
Marcin Lewicki

15 stycznia ok. godz. 17:00 strażacy weszli do jednego z mieszkań w Chełmnie (woj. kujawsko-pomorskie). W środku znaleźli ciała 31-letniej kobiety i jej dzieci w wieku 11, 7 i 2 lata.

Wstępnie ustalono, że przyczyną dramatu było zatrucie tlenkiem węgla, znanym też jako czad. Gaz najprawdopodobniej ulatniał się z zainstalowanego w mieszkaniu piecyka gazowego. Nie było szans na ratunek rodziny, której sąsiedzi nie widzieli od kilku dni.

Reporterzy "Uwaga!" TVN dotarli do byłej lokatorki wynajmowanego mieszkania. Z relacji kobiety wynika, że problem z instalacją był w lokalu od wielu lat.

Raz w nocy przyjechała gazownia. Ja akurat wtedy byłam za granicą, ale była tam moja przyjaciółka. Przyszła do niej koleżanka i od razu powiedziała, że w mieszkaniu czuć gaz. Ta moja przyjaciółka czuła się senna, bolała ją głowa, więc razem stwierdziły, że muszą zadzwonić do gazowni. Przyjechali, wyłączali piec i zabronili go włączać - powiedziała kobieta reporterom "Uwagi!" TVN.

Była lokatorka dodała, że "sytuacja miała miejsce jesienią" i poprosiła właścicielkę mieszkania o interwencję. Ta miała wezwać specjalistę od gazu, który zasugerował wymianę całej instalacji gazowej.

Już wtedy, czyli 7 lat temu. Nikt nie potraktował tego poważnie. Ten pan po prostu ponownie podłączył piec - tłumaczy kobieta w rozmowie z "Uwagą!" TVN.

Nie wiadomo, czy piec przeszedł obowiązkowy przegląd techniczny. Prokuratura wszczęła śledztwo w związku z możliwością narażenia rodziny na utratę zdrowia i życia. RMF FM podał, że właścicielka mieszkania usłyszała zarzut podżegania do podrobienia dokumentów potwierdzających przegląd i kontrolę pieca gazowego. Trafiła na miesiąc do aresztu.

Niewyobrażalna tragedia. Przyjaciele i szkoła reagują

W rozmowie z reporterami "Uwagi!" TVN szoku nie ukrywa dyrektorka szkoły, do której chodziły dwie starsze dziewczynki, zmarłe w wyniku ulatniającego się czadu.

dy dziewczynki nie pojawiły się w szkole, nie kontaktowaliśmy się z ich mamą, bo to nie były dzieci, które nagminnie opuszczały lekcje. Mamy teraz sezon grypowy, więc wielu uczniów nie dotarło do szkoły. Nie przypuszczaliśmy, że mogło się stać coś złego, a już na pewno nie spodziewaliśmy się takiej tragedii - mówi Agnieszka Cabaj, dyrektorka SP nr 12 w Chełmnie.

Nauczyciele wskazują, że rodzina miała bardzo dobre opinie, a same dziewczynki były grzeczne i dobrze się uczyły.

Niepokojące są także słowa przyjaciół zmarłej 31-latki. Z ich relacji wynika, że rodzina od dawna mogła podtruwać się czadem.

To musiało się dziać przez dłuższy czas, bo już w okolicy Sylwestra uskarżała się na złe samopoczucie. Słyszałam, że Zuza źle się czuje, przewraca się, wymiotuje i dzieci też wymiotują. Nawet jej do głowy nie przyszło, że to osłabienia, te wymioty u dzieci pojawiły się od wdychania tego gazu – mówi w rozmowie z "Uwagą!" TVN Elżbieta Roloff, przyjaciółka zmarłej kobiety.

Elżbieta Roloff dodaje, że zdarzało się, że 31-latka przewracała się w łazience, miała zawroty głowy i nudności. Była przekonana, że ma to związek z brakiem witamin.

Strażacy wskazują, że w mieszkaniu nie było czujnika tlenku węgla. Niedrogie urządzenie mogłoby uratować życie czteroosobowej rodzinie.

Wybrane dla Ciebie
Tragiczny wypadek w Niemczech. Polacy walczą o życie
Tragiczny wypadek w Niemczech. Polacy walczą o życie
Pokazał ukryty zbiornik. Ludzie zdziwieni. "Zawsze mnie zastanawiało"
Pokazał ukryty zbiornik. Ludzie zdziwieni. "Zawsze mnie zastanawiało"
Tragedia w barze. Szokujące zeznania kelnerki. Mówi o właścicielce
Tragedia w barze. Szokujące zeznania kelnerki. Mówi o właścicielce
Wszyscy stali i nagrywali. "Dlatego młodzież się stresuje"
Wszyscy stali i nagrywali. "Dlatego młodzież się stresuje"
"Musimy mieć". Stanowczy głos Trumpa. Chodzi o Grenlandię
"Musimy mieć". Stanowczy głos Trumpa. Chodzi o Grenlandię
Taki widok na lodzie. Strażnicy nie dali się oszukać. Były ślady krwi
Taki widok na lodzie. Strażnicy nie dali się oszukać. Były ślady krwi
Skandal przy drodze. Stała tam od lat 70. "Bulwersujące"
Skandal przy drodze. Stała tam od lat 70. "Bulwersujące"
Niepokój w Australii. Czwarty atak w dwa dni. Zamknięto plaże
Niepokój w Australii. Czwarty atak w dwa dni. Zamknięto plaże
Ostre słowa Kim Dzong Una. "Towarzysz zostaje odwołany"
Ostre słowa Kim Dzong Una. "Towarzysz zostaje odwołany"
Ujawnili ściśle tajne plany. Donald Trump odbudowuje bunkier
Ujawnili ściśle tajne plany. Donald Trump odbudowuje bunkier
Rok prezydentury Trumpa. Oto jego cel? Ekspertka zabrała głos
Rok prezydentury Trumpa. Oto jego cel? Ekspertka zabrała głos
Wyniki Lotto 19.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 19.01.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada