Nie żyje st. bryg. Wojciech Milewski. W straży pożarnej pracował ponad 50 lat
W wieku 78 lat odszedł st. bryg. Wojciech Milewski - wybitna postać w historii polskiej straży pożarnej. "Był oficerem oddanym służbie, wychowawcą i przełożonym, który przez lata kształtował etos strażackiej powinności i odpowiedzialności" - wspomina funkcjonariusza PSP Akademia Pożarnicza.
Najważniejsze informacje
- St. bryg. Wojciech Milewski był pionierem w polskim systemie pożarniczym.
- Pracował w Państwowej Straży Pożarnej ponad pół wieku.
- Pogrzeb odbędzie się 27 lutego 2026 r. w Bydgoszczy.
Wojciech Milewski rozpoczął swoją przygodę z pożarnictwem w 1970 roku jako praktykant w Szkole Oficerów Pożarnictwa. Jego niezwykle cenna kariera zawodowa przyczyniła się do kształtowania młodych pokoleń strażaków w Polsce. W Szkole Głównej Służby Pożarniczej był jednym z kluczowych organizatorów szkoleń.
Od 1998 roku, Milewski pełnił funkcje w Komendzie Głównej Państwowej Straży Pożarnej, uczestnicząc w dynamicznych przemianach struktury organizacyjnej. Jego zaangażowanie w rozwój ratownictwa technicznego oraz tworzenie nowoczesnych procedur było nieocenione. Wspierał młodszych kolegów swoją mądrością oraz podejściem do pracy, które charakteryzowało się dużą dyscypliną i opanowaniem.
Pożar w Warszawie. Brawurowa akcja policji i strażaków
Nazywano go "człowiekiem formacji", ponieważ całe swoje życie poświęcił misji ratowania innych. Jego postawa była wzorem dla rzetelności oraz lojalności w pracy strażackiej. W swoim podejściu zawsze stawiał na gotowość do działań, niezależnie od pory dnia czy nocy.
Był oficerem oddanym służbie, wychowawcą i przełożonym, który przez lata kształtował etos strażackiej powinności i odpowiedzialności - czytamy we wpisie Akademii Pożarniczej.
Uroczystości pogrzebowe
Pożegnanie st. bryg. Wojciecha Milewskiego odbędzie się 27 lutego 2026 roku na Cmentarzu św. Józefa Rzemieślnika w Bydgoszczy.
Wojciech Milewski pozostawił po sobie nie tylko dokonania zawodowe, ale również inspirację dla przyszłych pokoleń strażaków. Jego życie to świadectwo służby niesienia pomocy i odpowiedzialności wobec społeczeństwa.