Niebezpieczny intruz na Śląsku. Wywołuje strach wśród mieszkańców

Ślązacy skarżą się na coraz częściej pojawiające się obok ich domów niebezpieczne owady. Wtyk amerykański jest podobny do karalucha i przedostaje się do mieszkań głównie w okresie jesiennym. W Polsce pojawił się wskutek upalnego lata. Owad ma charakterystyczny, bardzo nieprzyjemny zapach.

Wtyk amerykański na Śląsku sieje postrach Wtyk amerykański na Śląsku sieje postrach
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Mieszkańcy na Śląsku skarżą się na niebezpiecznego owada, który jest podobny do karalucha i coraz częściej wkrada się do mieszkań. Jak mówią mieszkańcy, już swoim wyglądem może wywoływać strach. Ten owad to wtyk amerykański — pluskwiak, który w Europie pojawił się pod koniec XX wieku.

Wtyk pojawił się przez upalne lato

Jak opisuje "Dziennik Zachodni", wtyk atakuje iglaki — głównie sosny, a mieszkańcy coraz częściej go widzą we własnych domach, ponieważ zimę ten owad spędza w budynkach mieszkalnych, ale także garażach czy magazynach. Wtyk amerykański nie jest w stanie przetrwać w niskich temperaturach.

Tak licznie zaczął on występować w Polsce przez upalne lato. Dorosły wtyk amerykański ma blisko 2 cm długości, posiada trzy pary odnóży, ma wypukłe oczy i długie czułki.

Może wydzielić nieprzyjemną substancję

Owad ma specyficzny zapach, który wydziela w ramach obrony. Kiedy zobaczymy go w naszym domu, najlepiej schwytać go do pojemnika. Owad będzie mógł ukłuć, jednak nie wydziela on jadu. Może jednak wydzielić nieprzyjemną substancję o specyficznym, gorzkawym smaku.

Dla człowieka owad ten nie stanowi bezpośredniego zagrożenia, ale jest szkodnikiem iglaków. Wtyk amerykański wysysa soki niedojrzałych szyszek, co powoduje zakłócenia w ich rozwoju. Ponadto uszkadza igły roślin.

Sikorski zgadza się z Kaczyńskim. "Byłem wręcz zdumiony"

Wybrane dla Ciebie