Niecodzienny pojedynek we wrocławskim zoo. To nagranie jest hitem sieci
Nagranie z Zoo Wrocław niesie się po internecie. Widać na nim niecodzienne starcie dwóch zwierząt, których dzieli ogromna różnica wagowa i wzrostowa. Do pojedynku stanęli samiec mundżaka chińskiego o wadze kilkunastu kilogramów oraz samica nosorożca indyjskiego, ważąca 1,7 tony. Musicie to zobaczyć.
Takie sceny we wrocławskim Zoo nie zdarzają się codziennie. W czwartek, 8 stycznia br. placówka opublikowała na swoim koncie na Facebooku zaskakujące nagranie. Widać na nim, jak zaczepny samiec mundżaka chińskiego (o wadze kilkunastu kilogramów) nachalnie atakuje samicę nosorożca indyjskiego (o wadze 1,5 tony).
Jak wyjaśniło Zoo Wrocław, dziarskie, ale zarazem brawurowe zachowanie malucha nie było przypadkowe. - To zew natury! Jego partnerka ma ruję, a w kawalerze buzuje testosteron. Musi wyładować energię i pokazać, kto tu rządzi - nawet jeśli sparingpartnerka waży 1,7 tony - napisano żartobliwie na Facebooku.
Protest rolników w Warszawie. Nagranie z Placu Defilad
Niecodzienny pojedynek w Zoo Wrocław. To nagranie jest hitem sieci
Filmik mocno niósł się po sieci. W krótkim czasie stał się prawdziwym hitem. Na facebookowym profilu zoo został już wyświetlony 4,8 mln razy. Był nie tylko komentowany, ale i udostępniany. Szczególną sympatię wśród widzów zaskarbił sobie mundżak chiński. Zoo niestety nie poinformowało, jak nazywa się ten śmiałek.
Internauci nie mogli się nadziwić temu, co widzą. Licznie komentowali nagranie. - Chcę tego malucha do pilnowania chałupy - pisała jedna kobieta. - Pomylił odwagę z odważnikiem - wtórowała jej inna. - Mały, ale wariat - dodawała następna. - Z cyklu nic lepszego dziś nie zobaczycie - komentowała kolejna.
Podziwiam jak świadoma swojej siły i wielkości jest Maruśka, jedno większe machnięcie głową i mundżak byłby po drugiej stronie ogrodzenia -pisała jedna użytkowniczka Facebooka.
Użytkownicy sieci słusznie zauważyli, że samica nosorożca indyjskiego, która jest jednym z największych zwierząt lądowych na świecie, wykazała się w tym pojedynku wewnętrznym spokojem. Pełni podziwu dla niej byli też pracownicy zoo. - Szacunek dla Maruśki za anielską cierpliwość! - komentowali opiekunowie zwierzęcia.