Niedźwiedź rzucił się na tresera w Rosji. Dramat na oczach widzów

Do przerażających scen doszło w jednym z rosyjskich cyrków. Na oczach dzieci i dorosłych widzów, niedźwiedź brunatny rzucił się na swojego tresera. Samica przygwoździła tresera do podłogi, wszystko wyglądało wprost dramatycznie. Cyrkowiec podjął desperacką próbę uwolnienia się.

Niedźwiedź rzucił się na swojego tresera w cyrku w Rosji.Niedźwiedź rzucił się na swojego tresera w cyrku w Rosji.
Źródło zdjęć: © Getty Images,, Instagram
Anna Wajs-Wiejacka

Do dramatycznie wyglądającego incydentu doszło w cyrku w Bijsku w Rosji. W trakcie występu, na oczach widowni samica niedźwiedzia brunatnego rzuciła się na swojego tresera, powalając go i przygważdżając do ziemi. 48-letni treser podjął desperacką próbę uwolnienia się spod zwierzęcia, które gryzło kij, którym treser się osłaniał.

Jak donosi "Daily Mail", w pomoc treserowi niedźwiedzi włączył się inny pracowników cyrku, szturchając zwierzę kijem przez barierkę oddzielającą widownię od sceny.

To okazało się na tyle skuteczne, że niedźwiedź nieco się odsunął, pozwalając 48-latkowi podnieść się z ziemi. Incydent mógł okazać się śmiertelny dla trenera, ale dzięki spokojowi udało mu się wyjść cało z opresji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ile Polacy wydadzą na wyprawkę szkolną w 2024 roku?

Jeszcze bardziej zaskakujące jest to, że po tym, jak treser wstał, niedźwiedzica zaczęła spokojnie wykonywać jego polecenia. Przerażająca scena nie zakończyła występu. Ten trwał nadal. Nikita Michajłow, szef cyrku Moretti odniósł się do sprawy, podkreślając, że treser zachował się we właściwy sposób.

Nie stawiał oporu celowo i poczekał, aż niedźwiedź się uspokoi, wstał i kontynuował. To wszystko, przedstawienie trwało jak zwykle - powiedział szef cyrku.

Wyglądało dramatycznie, na szczęście nikt nie ucierpiał

Właściciel cyrku zapewnił, że w trakcie incydentu nie ucierpiał ani treser, ani niedźwiedź. Dodał, że cyrkowe zwierzęta, choć tresowane potrafią zachować się nieprzewidywalnie i każdy pracujący z nimi trener doskonale to rozumie.

Choć w wielu cyrkach na Zachodzie coraz rzadziej można zobaczyć dzikie zwierzęta w cyrkach, w Rosji jest to nadal częsty widok. Ubolewają nad tym aktywiści działający na rzecz praw zwierząt, podkreślając, że "rosyjskie lobby cyrkowe aktywnie opiera się postępowi, broniąc swoich komercyjnych interesów".

Wybrane dla Ciebie
"Nagłe odejście". Hubert zmarł w Holandii. Apel siostry
"Nagłe odejście". Hubert zmarł w Holandii. Apel siostry
Chciał porwać dziewczynkę. Przerażające sceny we Włoszech
Chciał porwać dziewczynkę. Przerażające sceny we Włoszech
Ciężarna Kasia zginęła w wypadku. Mąż 26-latki zabrał głos
Ciężarna Kasia zginęła w wypadku. Mąż 26-latki zabrał głos
Hamował, a auto jechało. Na pasach pieszy. Oto finał
Hamował, a auto jechało. Na pasach pieszy. Oto finał
Rekord w Ojcowskim Parku Narodowym. Naliczyli ich ponad tysiąc
Rekord w Ojcowskim Parku Narodowym. Naliczyli ich ponad tysiąc
Zjechały się służby. Śmiertelna zagrożenie w Toruniu
Zjechały się służby. Śmiertelna zagrożenie w Toruniu
Zimno jak w chłodni. Odsłoniły kulisy pracy w Dino
Zimno jak w chłodni. Odsłoniły kulisy pracy w Dino
Tajemniczy Niemiec w aktach Epsteina. Pojawia się 7461 razy
Tajemniczy Niemiec w aktach Epsteina. Pojawia się 7461 razy
34 hasła z historii. Co wiesz o epoce napoleońskiej? Sprawdź się w krzyżówce
34 hasła z historii. Co wiesz o epoce napoleońskiej? Sprawdź się w krzyżówce
Karolina Bojar-Stefańska jest w ciąży. Zaledwie rok temu urodziła córkę
Karolina Bojar-Stefańska jest w ciąży. Zaledwie rok temu urodziła córkę
Krzyżówka dla znawców historii. Odpowiesz na dziewiąte pytanie?
Krzyżówka dla znawców historii. Odpowiesz na dziewiąte pytanie?
Znów krążą nad Andami. Walka o ten gatunek przynosi efekty
Znów krążą nad Andami. Walka o ten gatunek przynosi efekty
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2