Nielegalna impreza w Częstochowie. Kilkaset osób zignorowało obostrzenia

Policja przerwała nielegalną imprezę, na której bawiło się kilkaset osób. Imprezowiczom grożą wysokie mandaty, a właściciel klubu może nawet trafić do więzienia.

Kilkaset osób na imprezie w CzęstochowieKilkaset osób na imprezie w Częstochowie
Źródło zdjęć: © Pixabay

W całej Polsce obowiązuje żółta strefa, a to niesie ze sobą m.in. ograniczenia dotyczące imprez. W tej chwili limit wynosi 75 osób. Okazuje się jednak, że są właściciele klubów, którzy ignorują obostrzenia.

Nielegalna impreza w Częstochowie

Polsat News informuje, że tak było w Częstochowie i to tuż obok klasztoru na Jasnej Górze. Policja otrzymywała sygnały, że w klubie Don Kichot odbywają się nielegalne imprezy, na których bawi się mnóstwo osób.

W końcu zorganizowano nalot i plotki się potwierdziły. W chwili interwencji w klubie bawiło się kilkaset osób. Nikt nie przejmował się obostrzeniami, które wprowadzono, by wyhamować pandemię koronawirusa.

Więcej osób na weselach? Wiceminister: liczba gości powinna być zależna od wielkości sali

Część imprezowiczów wylegitymowano, a o uczestniczeniu w nielegalnej zabawie poinformowano prokuraturę. Możliwe, że zostaną nałożone kary finansowe. Większe problemy jednak ma właściciel klubu.

Mężczyzna nie został zatrzymany. Wszystko jednak wskazuje na to, że usłyszy zarzut "narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu". Za to grozi mu nawet do trzech lat więzienia.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie