Niemcy o zmianach na granicy. Wymienili Polskę

Thorsten Frei, przyszły szef urzędu kanclerskiego Niemiec, zapowiedział, że nowy rząd od razu po objęciu władzy wprowadzi surowsze kontrole na granicach. W wywiadzie dla grupy medialnej Funke Frei podkreślił, że celem jest szybkie ograniczenie nielegalnej migracji.

Car traffic is seen on the bridge connecting the cities of Frankfurt (Oder), Brandenburg, in Germany, and Slubice, in Poland, on April 6, 2025. Border controls between Germany and Poland are supposed to run until March 2025 but are extended. (Photo by Emmanuele Contini/NurPhoto via Getty Images)Niemcy wprowadzą surowsze kontrole graniczne
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Danuta Pałęga

Frei zaznaczył, że Niemcy będą koordynować działania z sąsiadującymi krajami, takimi jak Francja, Austria i Polska.

Należy bardzo szybko stworzyć warunki dla skutecznego ograniczenia nielegalnej migracji. Obejmuje to również zawracanie migrantów na granicy, co będziemy koordynować z naszymi sąsiadami. Rozmowy te już się toczą i otrzymujemy duże poparcie dla naszej zmiany kursu - powiedział.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Awantura wokół debaty w TVP. "Taka osoba nie powinna prowadzić"

Zmiany od 6 maja

Nowe przepisy mają wejść w życie 6 maja, kiedy to lider CDU Friedrich Merz zostanie zaprzysiężony na kanclerza. Frei podkreślił, że każdy, kto próbuje nielegalnie wjechać do Niemiec, musi liczyć się z odmową wjazdu.

Nikt nie może ubiegać się o azyl w wybranym przez siebie kraju. Zgodnie z prawem unijnym musi to nastąpić tam, gdzie ktoś wjeżdża na teren Unii Europejskiej. Prawie nigdy nie są to Niemcy - dodał.

Współpraca z Francją i Polską

Frei wyraził również nadzieję na zacieśnienie relacji z Francją i Polską.

Francja, wraz z Polską, jest dla nas najważniejszym partnerem w Europie - podkreślił.

Nowy rząd chce podnieść relacje z tymi krajami na nowy poziom, a Frei szczególnie czeka na wizyty prezydenta Francji Emmanuela Macrona i polskiego premiera Donalda Tuska.

Przyszłość strefy Schengen

Eksperci podkreślają, że choć działania Niemiec mogą wydawać się sygnałem osłabienia strefy Schengen, nie należy wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Gen. Waldemar Skrzypczak stwierdził, że strefa Schengen nie jest zagrożona, choć sytuacja związana z migracją pokazuje, że Unia Europejska nie radzi sobie w pełni z tym problemem.

Wybrane dla Ciebie