Najważniejsze informacje
- Zamek Stobnica powstaje od 2015 r. na sztucznej, 2,8-hektarowej wyspie na terenie objętym ochroną Natura 2000.
- Naczelny Sąd Administracyjny w kwietniu 2026 r. uznał, że pozwolenie na budowę było zgodne z prawem.
- Turyści mogą korzystać m.in. z płatnej trasy wokół zamku i rejsów łodzią, a spacer po wnętrzach planuje się najwcześniej na 2027 r.
Wygląda jak średniowieczna twierdza, ale w rzeczywistości jest jedną z najmłodszych tego typu budowli w Europie. Zamek w Stobnicy ponownie przyciąga uwagę zagranicznych mediów.
Tym razem opisuje go niemiecki portal KN Online, który zwraca uwagę nie tylko na jego imponujący wygląd, ale także na burzliwą historię inwestycji i fakt, że wnętrza wciąż pozostają niedostępne dla zwiedzających
Monumentalny zamek powstał na sztucznej wyspie w Puszczy Noteckiej, w województwie wielkopolskim. Od momentu rozpoczęcia budowy budzi ogromne zainteresowanie, bo przypomina warownię sprzed kilkuset lat. W rzeczywistości pierwsze prace ruszyły dopiero w 2015 r.. Mimo to wiele osób, które widzą go po raz pierwszy, jest przekonanych, że to autentyczny zabytek.
Łukasz Żak skazany. Będzie długo w więzieniu
Niemieccy dziennikarze opisują Stobnicę jako tajemniczy zamek na jeziorze, który wygląda na znacznie starszy, niż jest w rzeczywistości. Podkreślają również, że budowla od lat wzbudza ogromne emocje nie tylko w Polsce, ale także za granicą. Leży w Wielkopolsce, ok. 50 km na północny zachód od Poznania i ok. 18 km od Obornik, wśród jezior i lasów sosnowych Puszczy Noteckiej.
Przez lata projekt pozostawał poza zainteresowaniem opinii publicznej, aż w 2018 r. nagłośnili go aktywiści ekologiczni. Od tego momentu toczył się kilkuletni spór prawny, zakończony dopiero wiosną 2026 r. orzeczeniem NSA - czytamy w niemieckim źródle.
Wyrok NSA i spór o Naturę 2000
W kwietniu 2026 r. Naczelny Sąd Administracyjny miał przesądzić, że pozwolenie na budowę było legalne. Sąd oddalił skargę kasacyjną złożoną przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (GDOŚ), potwierdzając wcześniejsze rozstrzygnięcia.
Choć budowa nie przypomina już typowego placu budowy, zwiedzanie wnętrz nadal nie jest możliwe. Na miejscu działa natomiast ok. 2,2-kilometrowa ścieżka edukacyjna prowadząca wokół zamku, z widokami na wyspę i jej wieże oraz zębate mury.
Na trasie ustawiono 12 tablic informacyjnych o samej inwestycji i okolicznej przyrodzie; można też zbierać pieczątki. Dla dzieci przygotowano leśny tor przeszkód i plac zabaw. Wejście na ścieżkę kosztuje 50 zł, co odpowiada ok. 11,55 euro
Oferta rozbudowała się także o rejsy łodzią, uruchomione w sierpniu 2024 r., dzięki którym zamek można oglądać od strony wody. Z dostępnych informacji wynika również, że organizowane są warsztaty łucznicze oraz oprowadzania dla grup zorganizowanych.
Plany na wnętrza: średniowieczna scenografia i kolejne funkcje
Zamek już teraz przyciąga odwiedzających, o czym pisał internetowy magazyn turystyczny "Podróże Wprost". Z kolei "Business Insider Polska" określa spacer wokół obiektu jako popularną atrakcję turystyczną. Jednocześnie, według "Podróże Wprost", planowany jest w przyszłości spacer po wnętrzach w formule średniowiecznej "strefy doświadczeń".
Nietypowa, średniowieczna stylistyka połączona z lokalizacją na środku jeziora w rozległym lesie sprawia, że zamek wyróżnia się na mapie Wielkopolski. Dopóki nie zostaną udostępnione wnętrza, pozostaje on przede wszystkim celem spacerów i rejsów, a także miejscem edukacji przyrodniczej i rodzinnej rekreacji - dodają niemieccy dziennikarze.
Zdjęcia zamku regularnie pojawiają się w mediach społecznościowych, a zagraniczne redakcje coraz częściej opisują go jako jedną z najbardziej zagadkowych współczesnych budowli w Europie.
Konkretnej daty otwarcia zwiedzania wnętrz nie podano, a zgodnie ze zbieżnymi doniesieniami medialnymi nowa atrakcja mogłaby ruszyć najwcześniej w 2027 r.