Najważniejsze informacje
- Do kolizji doszło w środę 15 lipca w miejscowości Niesiołowice.
- 37-latek miał w organizmie 1,5 promila alkoholu i uderzył autem w słup energetyczny.
- Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi mu m.in. kara do 3 lat więzienia oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Świadek pracujący w ogrodzie usłyszał głośny huk i od razu zorientował się, że na drodze doszło do wypadku. Po chwili zobaczył Volkswagena, który uderzył w słup energetyczny, i powiadomił służby.
Na miejsce przyjechali policjanci, którzy ustalili, że za kierownicą siedział 37-letni mieszkaniec powiatu opolskiego.
Kierowca z nieznanych przyczyn stracił panowanie nad samochodem i uderzył w słup energetyczny. W wyniku wypadku został ranny, ale – jak poinformowała policja – jego obrażenia nie zagrażały życiu.
Skandal tuż przy plaży. Został przyłapany. Teraz wszyscy zobaczą
Podczas interwencji mundurowi sprawdzili trzeźwość kierowcy. Badanie wykazało 1,5 promila alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy, a teraz 37-latek odpowie za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Jakie konsekwencje grożą za jazdę po alkoholu?
Za jazdę po alkoholu 37-latkowi grożą poważne konsekwencje. Zgodnie z przepisami może usłyszeć wyrok do trzech lat więzienia, dostać co najmniej trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz zapłacić wysoką grzywnę. Sąd może również zobowiązać go do wpłaty minimum 5 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
Przy okazji tego zdarzenia policja ponownie przypomniała, jak niebezpieczna jest jazda pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze podkreślają, że nietrzeźwy kierowca stanowi zagrożenie nie tylko dla siebie, ale także dla wszystkich innych uczestników ruchu drogowego.
Mundurowi zwracają uwagę, że alkohol pogarsza koncentrację, wydłuża czas reakcji i utrudnia właściwą ocenę sytuacji na drodze.