Nowa kampania w Rosji. ISW wyjaśnia cel
Rosja może rozpocząć przymusowy pobór rezerwistów w celu uzupełnienia strat rosyjskiej armii. Powodem jest m.in. niepowodzenie w kampanii rekrutacyjnej do wojsk bezzałogowych. Obywatelom oferowano zwykłe kontrakty.
Instytut Studiów nad Wojną zauważa, że w Rosji rozpoczęto kampanię rekrutacyjną do wojsk bezzałogowych. Analitycy zauważają, że sposób krytykują nawet prowojenni blogerzy. Podkreślają oni, że rekruci przydzieleni do wojsk bezzałogowych nie powinni walczyć w jednostkach szturmowych.
W kontraktach nie ma zapisów zabraniających przenoszenia na front - wyjaśnia ISW. Instytut przypomina, że rosyjski MON rekrutację do tej jednostki rozpoczął w styczniu 2026 roku. Dowództwo postawiło przede wszystkim na studentów z Rosji.
Prowojenni blogerzy wysuwają również zarzuty, że rosyjskie dowództwo nie jest w stanie stworzyć nowoczesnych wojsk. Wszystko z powodu niechęci generałów do wprowadzania zmian i innowacji, których nie rozumieją.
W styczniu 2026 roku poziom rekrutacji rosyjskich żołnierzy po raz pierwszy od 2022 roku spadł poniżej poziomu strat - podaje ukraiński serwis "Obozrevatel".
ISW ocenia, że Kreml przygotowuje się do przymusowych poborów rezerwistów, które najprawdopodobniej będą miały na celu umożliwienie rosyjskim siłom dalszego ponoszenia wysokich strat w Ukrainie, a nie zwiększenie liczebności armii - podsumowują analitycy.