Nowe nagranie. Zachowanie Joe Bidena zwróciło uwagę

Prezydent USA Joe Biden w środę 3 lipca uczestniczył w ceremonii przyznania Medalu Honoru w Białym Domu. Dziennikarze mieli do niego mnóstwo pytań, w tym o to, czy wycofa się z wyborów prezydenckich. Biden jednak nie odpowiadał - po ceremonii ruszył prosto przed siebie, nie zatrzymując się choćby na chwilę przy przedstawicielach prasy.

Joe Biden nie zatrzymał się przy dziennikarzachJoe Biden nie zatrzymał się przy dziennikarzach
Źródło zdjęć: © Getty Images
Mateusz Domański

81-letni Biden zmaga się z narastającą presją, by wycofał się z wyścigu prezydenckiego. To skutek fatalnej postawy podczas pierwszej debaty z Donaldem Trumpem, która odbyła się pod koniec czerwca. Biden miał problemy z wysławianiem się i kończeniem zdań, co podsyciło głosy, że w wieku 81 lat być może nie nadaje się już do sprawowania urzędu.

W środę dziennik "The New York Times" poinformował, że sam Biden miał stwierdzić w rozmowie z jednym ze swoich bliskich współpracowników, że zdaje sobie sprawę, "że może nie utrzymać swojej kandydatury". Zdaniem dziennika wszystko ma zależeć od tego, jak prezydent wypadnie w serii zaplanowanych na lipiec wywiadów, spotkań z wyborcami i konferencji prasowych. Doniesienia "NYT" zostały potem zdementowane przez Biały Dom.

Również w środę Biden przyznawał Medal Honoru w Białym Domu. Pośmiertnie otrzymali go dwaj żołnierze, którzy uczestniczyli w wojnie secesyjnej. Ceremonię obserwowało wielu dziennikarzy, którzy śledzą z uwagą każdy ruch Bidena. Mieli do prezydenta lawinę pytań. Ten jednak nie odpowiedział na żadne z nich.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Agnieszka Kaczorowska o świętowaniu urodzin swoich córeczek. Co myśli o wystawnych urodzinach organizowanych dla dzieci?

Po tym, jak wygłosił 10-minutowe przemówienie, prezydent szybko skierował się w stronę wyjścia. Nawet na moment nie zatrzymał się przy przedstawicielach prasy.

Jeszcze tego samego dnia Biden zapewnił sztab swojej kampanii, że pomimo narastających apeli o jego rezygnację wciąż bierze udział w wyścigu o prezydenturę.

Powiem to tak jasno, jak tylko potrafię. Prosto i bezpośrednio: kandyduję i nikt mnie od tego nie odciągnie. Nie odchodzę. Pozostanę w tym wyścigu do końca - mówił Joe Biden.

Głos zabrała także sekretarz prasowa Białego domu Karine Jean-Pierre. W rozmowie z reporterami wyraźnie zaznaczała, że Biden nie zamierza rezygnować.

Wyjaśniała ponadto, że prezydent USA nadal jest przeziębiony, ale jeszcze nie spotkał się z lekarzem. Kiepską dyspozycję na debacie tłumaczyła zaś "jet lagiem" spowodowanym dwoma podróżami zagranicznymi Bidena na 12 dni przed debatą.

Wybrane dla Ciebie