Ochrania Donalda Trumpa. To nagranie stało się viralem
W sieci pojawiło się nagranie przedstawiające jedną z agentek Secret Service. Kobieta, która chroni prezydenta USA Donalda Trumpa, wygląda bardzo młodo. Jednak - jak podkreślają media - jest pełnoprawnym członkiem zespołu odpowiedzialnego za ochronę prezydenta. Internauci nie kryją zaskoczenia. Pod nagraniem pojawiła się lawina komentarzy.
Serwis Nexta opublikował w mediach społecznościowych nagranie, które powstało na stacji benzynowej i szybko stało się viralem. Widać na nim prezydenta Donalda Trumpa, który - z wnętrza limuzyny - macha do zgromadzonych gapiów.
Jednak tym razem uwagę internautów przykuła agentka Secret Service, która również pojawiła się na nagraniu. Komentujący wskazują, że kobieta wygląda jak nastolatka.
"Jak to możliwe, że to prawdziwa agentka Secret Service?!… Wygląda na 12 lat…" - pisze jeden z internautów. Podobnych komentarzy jest znacznie więcej.
Choć niektórzy żartowali, że "wygląda na 12 lat", agentka jest pełnoprawnym członkiem prezydenckiej ochrony - podkreśla portal nationaltoday.com.
Nie odstępują prezydenta USA na krok
Agenci Secret Service, czyli służby chroniącej prezydenta Stanów Zjednoczonych (a także wiceprezydenta, byłych prezydentów, ich rodziny oraz ważnych zagranicznych przywódców), mają bardzo odpowiedzialne zadanie. Ich praca uchodzi za jedną z najbardziej wymagających w świecie służb ochrony.
Pilnują bezpieczeństwa podczas podróży, spotkań, przemówień i publicznych wydarzeń. Muszą spełnić wiele warunków, by zostać przyjętym do tej służby.
Zgodnie z prawem obowiązującym w USA, agenci Secret Service muszą mieć ukończone 21 lat, przejść bardzo wymagające szkolenie fizyczne z zakresu obsługi broni palnej i bezpieczeństwa.