Od 20 dni kopią własnymi rękami. Pod gruzami są ich dzieci
20 dni po trzęsieniu ziemi mieszkańcy Wenezueli kontynuują poszukiwania ciał swoich bliskich wśród gruzów. Rozmówcy AP własnymi rękami przekopują ruiny budynków. Już odnaleźli ciało swojego 7-letniego syna, teraz szukają córki.
Na jednym z osiedli w Caraballeda Jefferson Cova i jego żona szukają swoich najbliższych. Gruzy przekopują głównie swoimi rękami i pożyczonymi narzędziami. Wykopali trzy otwory prowadzące do mieszkania, w którym przebywały ich dzieci z babcią. Na razie udało się im wyciągnąć ich siedmioletniego syna oraz brata żony. Wciąż nie odnaleźli ich pięcioletniej córki oraz trojga innych członków rodziny.
Inna rozmówczyni Associated Press postawiła namiot przy ruinach budynku, w którym mieszkali jej jedyny syn i wnuk. Kobieta nie zamierza opuszczać tego miejsca, póki nie odnajdzie najbliższych.
Według szacunków rządu, w wyniku trzęsienia ziemi ponad 17 tys. osób straciło dach nad głową. Poszkodowani znaleźli schronienie w parkach, szkołach i na placach.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.