Wszystko działo się na stacji benzynowej przy ulicy Umultowskiej w Poznaniu. Oficer dyżurny otrzymał zgłoszenie od osoby postronnej w nocy. Na miejscu okazało się, że na pomoc jest za późno.
Na miejscu przeprowadzono działania z udziałem prokuratora, technika kryminalistyki oraz biegłego z zakresu medycyny sądowej. Wstępnie w śmierci 39-latka wykluczono udział osób trzecich - mówi epoznan.pl sierż. Michał Wiśniowski z Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.
Jak dodaje Radio Poznań, na miejscu zdarzenia pracowali technicy z zakresu kryminalistyki, biegli. Ich czynności zakończyły się ok. godz. 5 nad ranem.
Decyzją prokuratora ciało zostało zabezpieczone do badań w Zakładzie Medycyny Sądowej. Być może dzięki wynikom sekcji zwłok uda się poznać przyczynę zgonu 39-latka.