Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Ewa Skorupka
|
aktualizacja

Odkrycie archeologów na dnie Jeziora Galilejskiego. Dwa razy większy od Stonehenge

20
Podziel się:

Nikt nie wie, czym jest dziwna kamienna formacja znajdująca się pod powierzchnią Morza Galilejskiego w Izraelu, ani ile ma lat. Prawdopodobnie może to być starożytna mogiła lub nawet grobowiec monarchy. Istnieją również spekulacje łączące tę formę z jednym z brakujących miejsc biblijnych. Jak powstała? 

Odkrycie archeologów na dnie Jeziora Galilejskiego. Dwa razy większy od Stonehenge
Tajemnicze odkrycie na dnie Morza Galilejskiego (Enigma)

Naukowcy zauważyli już w 2003 roku, że coś ukrywa się pod powierzchnią Morza Galilejskiego w Izraelu. Właśnie wtedy przy pomocy sonaru zbadali dno południowo-zachodniej części jeziora i na głębokości około dziewięciu metrów pod powierzchnią zauważyli dziwny regularny okrągły obiekt. Z pomiarów wynika, że ​​jest to formacja o wysokości około dziesięciu metrów i szerokości 70 metrów. Jednak w tym czasie nie przywiązują do tego większej wagi, w związku z czym anomalia jeziora zostanie zbadana bardziej szczegółowo dopiero dziesięć lat później. Dzięki nim na powierzchnię zacznie wypływać także wiele pytań bez odpowiedzi.

Co kryje dno? Wydaje się, że pod stosem kamiennych bloków, które z czasem zostały zalane wodą, mogła zostać pochowana jakaś ważna osobistość z tamtych czasów, prawdopodobnie lokalny władca. Kim dokładnie rządził? I kiedy powstał grób? Odpowiedzi na te pytania być może skrywają się w Biblii. 

Co kryje dno Morza Galilejskiego - mogiłę, czy zagrodę na ryby?

"Zwyczajnie to znaleźliśmy", przyznaje Shmuel Marco, geofizyk z Uniwersytetu w Tel Awiwie, który pracował nad projektem mapowania dna jeziora.

Zwykle to jezioro jest gładkie, więc byliśmy zaskoczeni taką liczbą kamieni na stosie. Na początku nie zdawaliśmy sobie sprawy, że to może być coś istotnego. Ale skonsultowaliśmy się z kilkoma archeologami i powiedzieli, że wygląda to jak niezwykła mogiła z epoki brązu - mówi Marco.

Dopiero po konsultacjach Marco postanawia zanurkować w stronę znaleziska i sfilmować je. Okazuje się, że jest to około 60 tysięcy ton bloków bazaltu o długości około jednego metra, ułożonych jeden na drugim w kształcie stożka, który jest dwa razy większy od słynnego Stonehenge.

Nie można jednak oszacować wieku konstrukcji, ponieważ bardzo trudno jest przeprowadzić badania archeologiczne na obiektach podwodnych. Marco początkowo uważa, że ​​może to być "zagroda" dla ryb, która kiedyś służyła lokalnym rybakom. Jednak archeolodzy uważają, że jest to znacznie starsza formacja. Prawdopodobnie powstała w czasie, gdy obszar ten nie był jeszcze pod wodą. Szacunkowy wiek waha się od 2 tys. do 12 tys. lat. Kto to stworzył i dlaczego? 

Odkrycie w Izraelu. Miasta biblijne zalane wodą?

Dokładnego wieku, pochodzenia ani celu powstania nie zna nikt. Oprócz starożytnej mogiły, być może pochodzenia religijnego, mówi się także o ewentualnym grobowcu. Kto mógłby w nim spoczywać? Na grobowiec takiej wielkości mógł zasłużyć jedynie monarcha.

Niektórzy izraelscy badacze puszczają wodze fantazji i twierdzą, że może to być grób jednego z władców zaginionego starożytnego miasta Bet Yerah. Wspomina o tym także Biblia, ale ślady zatarł czas. O tym, że ich założenia nie są całkowicie mylące, świadczyć może kolejne odkrycie po przeciwnej stronie jeziora. Pozostałości starożytnej osady odkryto na jej północnym wybrzeżu trzy lata temu, a archeolodzy uważają, że jest to kolejne ważne miejsce biblijne. Może to być miasto Betsaida, gdzie zgodnie z Biblią urodzili się trzej apostołowie Jezusa. Czy formacja po przeciwnej stronie jeziora może być także pozostałością po niegdyś ważnym mieście? 

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
Enigma
KOMENTARZE
(20)
Arek
2 lata temu
Czyżbyb zważyli te bloki kamienne? Ha ha
Marek
2 lata temu
95% środowiska wodnego na naszej planecie to Terra incognita,nic mnie jeszcze nie zdziwi !
Bart
2 lata temu
A czy przyszło wam do głowy że może to być pozostałość wieży Babel? Dywagować możemy bez końca. Zostawmy to ekspertom, oni powinni weryfikując miejsce ustalić prawdziwe przeznaczenie tego znaleziska.
Darek
2 lata temu
Wszystko potraficie sprowadzić do polityki. Brak konstruktywnych komentarzy.Jesli temat jest wam obcy bądź nieinteresujący. Nie komentować. !!!!!!
Anty
2 lata temu
Pochodzenie religijne. Autorze, skąd ty się wziąłeś ? Słabiutko z tym profesjonalizmem.
Obcy
2 lata temu
Nareszcie go znaleźli.tak. to nasz kosmodrom.
gzyms
2 lata temu
Wystarczy zapytać Macierewicza .Niezawodny Antoni zna odpowiedzi na wszystkie pytania
gzyms
2 lata temu
Najlepiej zapytać Macierewicza. Niezawodny Antoni w mig znajdzie odpowiedź .
Aligator
2 lata temu
To w końcu jezioro galilejskie, czy morze galilejskie, bo już się pogubiłem.
Realista
2 lata temu
He,He... Zagroda dla ryb. Wyjaśnienia archeologów i historyków bardzo często przekraczają granicę absurdu. Brakuje im chociażby minimalnej wiedzy praktycznej czy zmysłu technicznego. Pomysł iż starożytni ludzie nie dysponujący współczesnymi maszynami, narzędziami wydobywają i taszczą dziesiątki tysięcy ton kamienia po czym układają w wodzie w kształcie stożka po to by zrobić zagrodę dla ryb jest zabawny. Wysiłek jaki w to włożono musiałby być ogromny, a korzyści mizerne lub zerowe. I to w czasach gdzie zaspokojenie podstawowych potrzeb człowieka stanowiło nie lada wyzwanie. No chyba , że mieli u władzy ludzi o poziomie intelektualnym równym pisiorom.
Jasiu.
2 lata temu
Matematyka godna Pudelka.
Wasyl
2 lata temu
Śmieszy mnie to powszechne naginanie rzeczywistości przez ludzi z uformowanymi przez religijnych szamanów umysłami. Nie liczy się wiara w Boga. Liczy się uzależnienie od struktury władzy. W tym przypadku kościołów różnej maści. Po to zostały wymyślone cuda i ślepa w nie wiara podbita "dokonaniami: pseudo naukowców. Najpierw jest niby to jakiś cud, a potem jacyś niby to naukowcy, którzy naginają wszystko by tylko uzyskać jakiś cień dowodu. Ludzie ze skorumpowanymi przez religijne struktury władzy łykają to jak bocian żabę. Nie ważne że nie było żadnych badań opartych o konkretną wiarygodną metodykę, nie ważne że nikt nie sprawdzał wyników, nie ważne że nie ma wglądu w cały proces badań. Tak jak to jest normalnie przy każdej pracy naukowej i dzięki czemu to właśnie ludzkość idzie do przodu. Tu wystarczy że jakiś głęboko religijny człowiek z dr lub prof przed nazwiskiem z podrzędnej uczelni, wyrazi swoją opinię, która jest zgodna z jego wiarą, poglądami i tak dalej. I już kościół ma niby to dowód naukowy. Podobnie jest z tym naginaniem wszystkiego by tylko pokazać że coś jest biblijne. Że znaleziono jakieś miejsce z Biblii, że znaleziono jakiś przedmiot związany z biblijną historią. Na siłę... Na przekór faktów i wiedzy. Widać wtedy u takich ludzi "tunelowanie" umysłu. Wkręcają się w taką rurę, gdzie na jednym końcu są oni, a na drugim z góry ustalona teza. Rura jest gruba i nie przeniknie przez nią żadna myśl przecząca z góry ustalonej tezie. Koniec, kropka. Brakujące miejsce biblijne i trzeba to wykazać, udowodnić... Tylko to wcale nie jest dowód. Dowód to ciężka naukowa praca, która uwzględnia wszystko co wiemy. Praca która polega na tym że zgodnie z wiedzą jaką posiada ludzkość stara się udowodnić że teza jest nieprawdziwa. A jeśli nie można tego udowodnić to dopiero wtedy uznać można że teza jest prawdopodobna. I tak dalej... I tak dalej... No ale dobrze... Ludzie z zaprogramowanymi przez struktury religijne umysłami potrzebują tego... Tak jak i te struktury. Tylko gdzie w tym jest wiara?
Kain
2 lata temu
to jest wież Babel
Jakub
2 lata temu
A co ma z tym wspólnego obrazek z Jezuskiem?
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić