Ta historia poruszyła całą Amerykę. W piątek, 30 maja około godz. 17 trzy kilkuletnie siostry udały się na spotkanie z ojcem. Ponieważ nie wróciły o umówionej porze, jeszcze tego samego dnia matka dziewczynek zgłosiła ich zaginięcie.
W poniedziałek, 2 czerwca służby dokonały dramatycznego odkrycia. Najpierw znaleziono opuszczony pojazd Deckera. Kilka godzin później na kempingu w Leavenworth znaleziono ciała trzech dziewczynek. Sprawca potrójnego zabójstwa pozostaje na wolności.
Policja wystawiła nakaz aresztowania Deckera, oskarżając go o trzy morderstwa pierwszego stopnia oraz jedno porwanie pierwszego stopnia. Mężczyzna miał udusić swoje córki. Z dokumentów sądowych wynika, że nadgarstki dziewczynek były skrępowane opaskami zaciskowymi.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Sensacja archeologiczna pod Kaliszem. Odkrycie sprzed 2 tys. lat
Wojskowa przeszłość Deckera
Jak dowiedział się dziennik "Daily Mail", Decker wstąpił do armii w 2013 r. Służył w Afganistanie, a w 2021 r. przeszedł do Gwardii Narodowej stanu Waszyngton, gdzie służył do 2023 lub 2024 r., zanim przeszedł na służbę w niepełnym wymiarze godzin.
"DM" informuje też, że Decker ponad rok temu przestał uczestniczyć w obowiązkowych ćwiczeniach, a Gwardia wszczęła postępowanie dyscyplinarne. Mężczyzna miał zostać zwolniony ze służby.
Z kolei stacja Fox 13 Seattle podała, że Decker prawdopodobnie przeszedł zaawansowane szkolenie bojowe i był spadochroniarzem. Mężczyzna może być uzbrojony i niebezpieczny.
"Ze względów bezpieczeństwa prosimy nie próbować kontaktować się z Deckerem ani się do niego zbliżać" – zaapelowała policja.
Matka zamordowanych dziewczynek twierdzi, że u Deckera zdiagnozowano zaburzenie osobowości typu borderline. Jej zdaniem mężczyzna nie zażywał leków.
Kobieta dodała, że dziewczynki miały dobre relacje z ojcem i lubiły spędzać z nim czas.
Źródło: "Daily Mail", o2.pl