"Ostrzegamy". Stanowczy wpis prezydenta Libanu
Prezydent Libanu Joseph Aoun - podobnie jak premier Nawaf Salam - potępił ataki przeprowadzone na Izrael z terytorium Libanu. "Państwo nie pozwoli, żeby coś takiego się powtórzyło" - zapowiedział.
Ani prezydent Joseph Aoun, ani premier Nawaf Salam nie wspomnieli o tym, kto dokładnie stoi za atakami przeprowadzonymi z terytorium Libanu na Izrael. Już wcześniej jednak przyznał się do tego Hezbollah. Jest to ugrupowanie zbrojne wspierane przez Iran.
Odwet nastąpił błyskawicznie. Zaatakowane zostały pozycje Hezbollahu w południowym Libanie.
Potępiamy izraelskie agresje na terytorium Libanu i ostrzegamy, że dalsze wykorzystywanie Libanu jako platformy do wspierania wojen, w których nie bierzemy udziału, ponownie narazi naszą ojczyznę na ryzyko, za które odpowiedzialność ponoszą tamte strony - zaznaczył na platformie X prezydent Libanu Joseph Aoun.
Państwo nie pozwoli, żeby coś takiego się powtórzyło, a naród libański, który do dziś próbuje zagoić rany zadane przez poprzednie konfrontacje, nie zaakceptuje tego - kontynuował.
Hezbollah to dobrze uzbrojona grupa szyicka. Krytycznie wypowiada się o obecności wojsk USA na Bliskim Wschodzie i wojnie Izraela z bojownikami Hamasu w sąsiedniej Strefie Gazy.
Stanowisko premiera Libanu
Dosadnie na atak na Izrael z terytorium Libanu zareagował też premier Nawaf Salam.
Niezależnie od tego, kto za tym stoi, ostrzał rakietowy z południowego Libanu jest nieodpowiedzialnym i podejrzanym aktem, który zagraża bezpieczeństwu Libanu i daje Izraelowi pretekst do kontynuowania ataków na ten kraj. Nie pozwolimy, aby kraj został wciągnięty w nowe awantury i podejmiemy wszelkie niezbędne kroki, aby powstrzymać sprawców i zapewnić ochronę narodowi libańskiemu - zaznaczył premier Libanu na platformie X.