Do przestępstwa doszło we wrześniu, kiedy to do seniorki zadzwonili mężczyźni podający się za policjantów z Komendy Powiatowej Policji w Będzinie oraz prokuratora z Prokuratury Okręgowej w Katowicach. W rozmowie telefonicznej poinformowali ją o rzekomym śledztwie dotyczącym oszustw dokonywanych przez pracowników banku, przekonując, że jej pieniądze są zagrożone.
Pod wpływem manipulacji kobieta wypłaciła swoje oszczędności i przekazała je oszustom w kilku transzach. Po otrzymaniu całej kwoty sprawcy zerwali kontakt. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, zespół prasowy śląskiej policji opisał, że "podczas telefonicznych rozmów z pokrzywdzoną oszuści nakłonili ją do przekazania gotówki w kwocie przekraczającej pół miliona złotych".
Kryminalni z Będzina oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach szybko podjęli działania, które doprowadziły do zatrzymania trzech podejrzanych. Są to dwaj mieszkańcy Zabrza w wieku 27 i 42 lat oraz 28-letni mieszkaniec Katowic. Prokurator postawił im zarzuty oszustwa, a jednemu z nich dodatkowo zarzut posiadania narkotyków. Na wniosek śledczych sąd zastosował wobec nich tymczasowy areszt.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOZmiany w PKP i na dworcach. W Białymstoku o kolei: Niebo a ziemia
Za popełnione przestępstwa mężczyznom grozi kara nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Policja apeluje o ostrżność
Mimo licznych apeli i ostrzeżeń policja wciąż otrzymuje zgłoszenia o oszustwach dokonywanych metodami "na wnuczka", "na policjanta" czy "na lekarza", których ofiarami padają najczęściej osoby starsze. Kilka tygodni temu śląska policja informowała o rozbiciu grupy przestępczej, która wyłudziła blisko 2,5 miliona złotych od 70 osób w całym kraju, działając metodą "na lekarza".
Policjanci nieustannie apelują o zachowanie szczególnej ostrożności w kontaktach telefonicznych z nieznajomymi. Przypominają, że funkcjonariusze nigdy nie informują przez telefon o planowanych operacjach czy czynnościach śledczych ani nie proszą o przekazanie pieniędzy, czy danych bankowych. Podobnie pracownicy banków nie żądają podawania loginów i haseł, a lekarze nie proszą o przekazywanie pieniędzy na leki.
Czytaj też: Podali wyniki. Totalne zaskoczenie w studiu CNN