Pacjent nie chciał wyjść z gabinetu dentysty. Na miejsce wezwano policję
To miał być w gabinecie dentystycznym dzień jak co dzień — kilka wizyt i standardowe odbiory protez. Nikt jednak nie spodziewał się, że jedna z nich zakończy się wezwaniem na miejsce policji. Lekarz, bezradny wobec nietypowego uporu starszego pacjenta, poprosił o pomoc mundurowych. Na miejscu funkcjonariusze zastali mężczyznę, który ani myślał zejść z fotela dentystycznego. "Ja nie wiedziałem, że będę miał taką pomoc w odbiorze tych protezek" - powiedział mężczyzna, tłumacząc następnie powody okupacji gabinetu. Co zrobiła funkcjonariuszka, by rozwiązać tę niecodzienną sytuację? Obejrzyjcie fragment programu "Policjanci z sąsiedztwa". Zobacz więcej w Telewizji WP.
Absolwentka filologii polskiej, której największą pasją są słowa. Od 2018 roku pracowałam jako copywriterka. Od 2024 roku związana z o2.pl. Kiedy nie piszę, chętnie sięgam po książki, bo to nie tylko świetny sposób na relaks, ale i rozwijanie wyobraźni. Żaden temat nie jest dla mnie niważny — wierzę, że każdy zasługuje na uwagę i warto mu się przyjrzeć z otwartością. Napisz do mnie anna.wajs-wiejacka@grupawp.pl.