Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
WIP
|
aktualizacja

Przeżył śmierć kliniczną, opowiedział, co znalazł po "drugiej stronie"

162
Podziel się:

Mężczyzna, który przeżył śmierć kliniczną podzielił się swoimi doświadczeniami z tego zjawiska w sieci. Na jednym z serwisów internetowych napisał, że "powrócił z martwych". Opowiedział, co widział po tzw. "drugiej stronie". Okazało się, że jego relacja pokrywa się z doświadczeniami innych osób.

Przeżył śmierć kliniczną, opowiedział, co znalazł po "drugiej stronie"
Pacjent "powrócił z martwych". Opowiedział, co widział po "drugiej stronie" (Licencjodawca)

Mężczyzna, który przeżył śmierć kliniczną opisał swoje doświadczenia w serwisie Reddit. Podzielił się swoją historią, która zainteresowała innych użytkowników tej strony. Szybko okazało się, że osób, u których na chwilę zanikły funkcje życiowe jest zdecydowanie więcej.

Śmierć kliniczna to stan zaniku widocznych oznak życia organizmu. Chodzi o bicie serca, oddychanie czy krążenie krwi. To, co odróżnia ją od śmierci biologicznej, to nieprzerwana aktywność mózgu. Właśnie tego doświadczył jeden z internautów. Stan, w którym się znalazł dokładnie zapamiętał.

Podobnie jak inne osoby potrafił opisać wrażenia, uczucia, a nawet wizje z okresu śmierci klinicznej. Wśród tych, którzy również przez to przeszli, istniały zaskakujące podobieństwa w ich doświadczeniach. Niejednokrotnie twierdzą, że widzieli to samo.

Mój świat stał się miękki i zamglony, a wszystko pociemniało. Następną rzeczą, jaką pamiętam, było otwarcie oczu i usłyszenie od doktora mówiącego "odzyskaliśmy go". To było naprawdę spokojne uczucie bardziej niż cokolwiek innego.

Wiele osób, które przeżyło śmierć kliniczną mówi o "utracie własnego ciała" i tym, że obserwuje je "z boku". - Pamiętam trochę jazdy karetką, ale nie z własnego ciała. To była naprawdę najdziwniejsza rzecz, jakiej kiedykolwiek doświadczyłem - pisze internauta. Inny dodaje, że również obserwował akcję ratunkową z perspektywy "trzeciej osoby".

Widziałem w karetce własne nieprzytomne ciało, całkowicie spłaszczone. Pamiętam sanitariusza, który był ze mną w karetce (którego nie widziałem, zanim zemdlałem) miał miętowo-zielone włosy. Nie zapamiętałem jego imienia, ale zapytałem o niego, kiedy odzyskałem przytomność jakieś trzy dni później.

Osoby, które doświadczyły śmierci klinicznej opisują też światło. - Stałem przed gigantyczną ścianą światła, która rozciągała się w górę, w dół, w lewo i w prawo, tak daleko, jak tylko mogłem zobaczyć. Następne moje wspomnienie to przebudzenie w szpitalu - czytamy w jednej z relacji.

Śmierć kliniczna to wciąż tajemnicze zjawisko. Lekarze często nie są w stanie wyjaśnić, dlaczego niektórzy pacjenci wybudzają się po dłuższym czasie bez konsekwencji wynikających z niedotlenienia mózgu. Są to jednak rzadsze przypadki. Najczęściej medykom udaje przywrócić się funkcje życiowe pacjentów zanim dojdzie do poważnych konsekwencji lub zgonu.

Zobacz także: Spojrzeli śmierci prosto w oczy. Naukowcom opowiedzieli, co widzieli
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(162)
Tak
3 tyg. temu
No dla mnie oczywiste jest, że nicość to fikcja.
ktoś
3 miesiące temu
smierć kliniczna to nie smierć biologiczna, tak wiec co jest po śmierci biologicznej to nikt sie nigdy przenigdy nie dowie za życia, dopiero po śmierci, taka prawda. Więc całe bajery kto co widział po drugiej stronie są żałosne.
W PiS du
3 miesiące temu
Piekło widzę , robił go PZPR, UW, Peło, a teraz PiS
Adi
3 miesiące temu
Śniejeta sie z opowieści tych którzy sie otarli o śmierć Zobaczyta jak na was przyjdzie czas bedzieta kwiczeć jak dziki
Olko
3 miesiące temu
A dlaczego nikt nie widział piekła?
Zen
3 miesiące temu
Krzykliwy tytuł, a artykuł kupa.
Dobrze obznaj...
3 miesiące temu
Po drugiej stronie jest m.in. piekło, ale tylko DIABLI WIEDZĄ, gdzie dokładnie.
Ten od Magla
3 miesiące temu
Za trzy dni minie pół tysiąca lat od zakończenia ekspedycji pana Magellana. Z pięciu jego statków powróciła do Hiszpanii jedna mała 'Victoria', przywożąc ze sobą osiemnastu ludzi i ładunek tzw. korzeni, który podobno pokrył koszty całej imprezy. Do portu powróciła jedna piąta flotylli z jedną piętnastą jej stanu osobowego. Nie wrócił imć Magellan, zabity na Filipinach w kwietniu 1521 roku. Podobno król Hiszpanii nawet surowo zalecił wspomnianemu Ferdynandowi, by NIE ważył się okrążać świata!
Twój nick
3 miesiące temu
Urząd skarbowy, mój dzielnicowy i NFZ nie uwierzą w ten bajer.
Biler Ju z Ka...
3 miesiące temu
Goście z drugiej strony czasem nawiedzają nas tutaj. Oto podobno na pokładzie niezapomnianego 'Titanica' podróżowała... Śmierć (!) w przebraniu pasażera. Miał to być wyjątkowo wychudzony brytyjski lord, jakoby uczestnik wyprawy po pewien sarkofag do Egiptu. Bogu ducha winien 'Titanic' to - jak się teraz okazuje - jedyne w swoim rodzaju zbiorowisko nawiedzonych ludzi i przeklętych przedmiotów, by wspomnieć choćby brylant o nazwie Hope, czyli nadzieja. Klejnocik ten pojawia się co i rusz pod rozmaitymi nazwami, intrygując i strasząc kolejne pokolenia. Raz jest to brylant Hope, kiedy indziej - 'Błękitny Diament', a w jeszcze innej wersji 'Serce Oceanu'. Brylant Nadzieja ostatecznie nie zatonął w sejfie na 'Titanicu' - szansę przeniesienia się za jego sprawą na tamten świat mają wciąż nowi ludzie. 'Serce Oceanu' wrzuciła do Atlantyku wiekowa Rose Calvert, a 'Błękitny Diament' spoczywa pewnie na dnie, wśród szczątków tzw.'liniowca', bo jakoś na powierzchnię po 1912 r nie wypłynął. Do pioruna z tymi klejnotami!!!
Toro
3 miesiące temu
Dlaczego wszyscy opowiadają podobne brednie. Czyżby czytali to samo opowiadanie? Podobnie jest że świętymi zwojami znalezionymi w jakimś dzbanie. Było ich pięć, i na tej podstawie napisano 100 biblii i każdą podaje co innego.bawet daty się nie zgadzają. Obecne tylko PIS JEST NA PRAWDĘ
xyz
3 miesiące temu
co widzia nic nie widzial paranoja
ukiliona
3 miesiące temu
Najdziwniejsze jest to, że ludzie, którzy wierzą w takie rzeczy, "życia po śmierci", kwalifikowaliby się zazwyczaj do "piekła" ;) Nie wiem, czy jest się z czego cieszyć ;)
NUND
3 miesiące temu
Za życia gonitwa , kredyty , podatki i ból głowy jak temu sprostać po śmierci jasność i lekkość czyż nie cudowna perspektywa ....
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić