"Pan i król szos uznał, że zdąży". Skandal, co zrobił kierowca BMW
Skrajnie niebezpieczny manewr w wykonaniu kierowcy samochodu marki BMW. Choć było bardzo ślisko, zdecydował się na wyprzedzanie bez zachowania należytej ostrożności. Niewiele brakowało, a doprowadziłby do zderzenia czołowego. Czytelnik o2.pl podzielił się nagraniem, na którym widać wybryk kierowcy.
- Zakręt, wzniesienie, ograniczenie do 60 km/h, ślisko niesamowicie. Kierowca bmw wyprzedza na czołówkę, dodatkowo wpycha się, prawie spychając mnie z drogi - zrelacjonował nam czytelnik o2.pl.
Ten drogowy incydent miał miejsce 27 grudnia po godz. 19:00 w miejscowości Łążyn (woj. kujawsko-pomorskie).
Wyłącznie czujna reakcja kierowcy jadącego z naprzeciwka i moja sprawiły, że nie doszło do dramatu. Warto dodać, że chwilę wcześniej było widać, że ktoś nadjeżdża. Pan i król szos uznał jednak, że zdąży - podsumował autor nagrania.
W dziennikarstwie obecny od 2014 roku, do o2.pl dołączył sześć lat później. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nieustannie stara się poszerzać horyzonty - nie jest straszny mu żaden temat. Gdy nie pisze, próbuje się oderwać i odpocząć, uprawiając aktywność fizyczną. A żeby mieć co spalać, lubi podjeść. Miłośnik kebabów i włoskich przysmaków, na czele z pizzą.
Dziennikarz od 2011 roku. Współpracował m.in. z portalami i stacjami radiowymi z regionu toruńskiego (Radio GRA, ddtorun.pl) czy mediami z Grupy EuroZet. Zajmuje się sportem, polityką i sprawami społecznymi. Przez lata pracy w zawodzie podejmował skuteczne interwencje, pomagając w rozwiązywaniu trudnych tematów. Od maja 2023 roku związany z o2.pl i Grupą Wirtualna Polska. Uważa, że dziennikarstwo to misja z powołaniem. Po godzinach prowadzi zajęcia dla studentów, jest licencjonowanym, międzynarodowym spikerem sportowym i konferansjerem. Pasjonat piłki nożnej i skoków narciarskich. Kontakt: marcin.lewicki@grupawp.pl.