Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
ABA
|

Pedofil wyszedł warunkowo i zniknął. To były duchowny

198
Podziel się:

Molestował i gwałcił ministrantów, a na jego komputerze znaleziono pornografię dziecięcą. Mimo wielu zgromadzonych dowodów, duchowny Paweł Kania nigdy nie przyznał się do winy. W 2015 roku został skazany na siedem lat więzienia. Wyszedł warunkowo, choć jak ustalił Onet, nigdy żadnego warunku nie spełnił.

Pedofil wyszedł warunkowo i zniknął. To były duchowny
Duchowny (Getty Images)

Paweł Kania nigdy się nie przyznał do przestępstw o charakterze pedofilskim. Utrzymywał, że jest niewinny, chociaż na przestrzeni lat na jaw wychodziły jego wstrząsające sprawy. Zamiast do więzienia, wciąż trafiał do innych parafii. Był przenoszony z Wrocławia do Bydgoszczy, potem do Milicza na Dolnym Śląsku, a następnie do Oławy i znów do Wrocławia. W każdym z tych miejsc dopuszczał się gwałtów bądź molestowań.

Zamiast do więzienia, zawsze trafiał do innej parafii

Paweł Kania jest bohaterem filmów braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu" oraz "Zabawa w chowanego". Jego przypadek był przedstawiany jako przykład stosowanych w Kościele "kar nieadekwatnych do czynów".

W grudniu 2012 roku zameldował się w hotelu we Wrocławiu z 13-letnim chłopcem. To właśnie wtedy ksiądz wpadł. Przytulanie się do siebie, okazywanie sobie czułości oraz wspólne kąpiele w basenie zaniepokoiły obsługę hotelową, która powiadomiła policję. Przy księdzu znaleziono dużą ilość pornografii dziecięcej.

W 2015 roku Paweł Kania usłyszał wyrok za gwałt na 15-letnim chłopcu i molestowanie dwójki innych. Sąd skazał go na siedem lat pozbawienia wolności. Pomimo opinii biegłych, nie zdecydowano o dalszej izolacji. Nawet dyrektor zakładu karnego, w którym Paweł Kania odbywał karę, miał wątpliwości. Prokuratura przedstawiła opinię biegłych psychiatrów, psychologa i seksuologa o tym, że na wolności mężczyzna może stanowić zagrożenie oraz istnieje wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przez niego "czynu zabronionego z użyciem przemocy seksualnej".

Tymczasem były ksiądz wyszedł już z zakładu. Jak informuje Onet, od niespełna roku Paweł Kania jest na wolności. Według dziennikarzy portalu, nie wypełnił on warunków swojego wyjścia, a jednym z najważniejszych było poddanie się "terapii mieszanych zaburzeń osobowości" w Centrum Psychiatrii Środowiskowej w Zabrzu.

Niewątpliwie osadzony wymaga leczenia, podjęcia terapii. Jego podatność na specjalistyczne oddziaływania będzie utrudniona, zważywszy na brak identyfikacji z owym problemem - brzmi opinia na temat byłego księdza.

Centrum z Zabrza odmówiło potwierdzenia informacji na ten temat. Onet informuje również, że świdnicka policja, która miała monitorować każdy ruch księdza po wyjściu na wolność, nie chce na ten temat rozmawiać. Warunkiem wcześniejszego wyjścia na wolność był nadzór policji, pilnowanie zatrudnienia. Ponadto DNA, odciski linii papilarnych i zdjęcia trafić powinny do policyjnych baz danych.

Według Onetu, wszystko wskazuje na to, że policja nie miała pojęcia, gdzie znajduje się skazany. Po zajęciu się tą sprawą przez dziennikarzy, funkcjonariusze złożyli do sądu wniosek o umieszczenie Pawła Kani w środku w Gostyninie. Sprawę będzie rozpatrywał dalej Sąd Okręgowy w Świdnicy.

Dziennikarzom udało się skontaktować Pawłem Kanią. Potwierdził, że po wyjściu z więzienia nie poddał się terapii. - Terapii w Zabrzu nie ma. Dzwoniłem, pisałem, zero odpowiedzi. Totalny olew - napisał skazany duchowny.

Zobacz także: Zatruta Odra. Gowin ujawnia, gdzie mogą być winni
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(198)
Prącisław
miesiąc temu
Ksiądz, który nie rucha na boku jest wysoce podejrzany.
Bolus
miesiąc temu
Teraz go nie znajdziecie szukać w podziemiach Watykanu
...
miesiąc temu
a może Wolny i Niezależny Sąd go potraktował łaskawie, bo pisał felietony do GW, Newsweeka, Krytyki Politycznej, itd. po prostu był po odpowiedniej stronie barykady jak P.Najsztub
tak jest !
miesiąc temu
najgorsze dla WP i o2, że muszą pisać "były" duchowny, "były" ksiądz - moim zdaniem jak Donlados wróci do władzy to powinien zmusić Kościół do przyjęcia go z powrotem w szeregi księży aby ułatwić pisanie artykułów i robienie reportaży Wolnym i Niezależnym Mediom
Biskup
miesiąc temu
Jest juz w moim lozku, z calym przedszkolem
xxx
miesiąc temu
Przeniesc na inna parafie
azak
miesiąc temu
Tak czy owak ktoś go zwolnił z ZK! Na pewno na czyjeś polecenie lub za czyimś wstawiennictwem, a to wszystko owiane jest tajemnicą! Skazany nie spełniał warunków do zwolnienia, a jednak znalazł się na wolności! Ktoś w takim razie popełnił przestępstwo!!!
Bimbum
miesiąc temu
Rodacy jak spotkacie to wiadomo co robic
Ghh
miesiąc temu
Widziałem go w Świdnicy, nie zniknął i nie ukrywa się. Gdzie jest Policja?
Gjh
miesiąc temu
Zobaczcie dzisiejszy film Fundacji FCPU Polska: ksiądz Kania sobie spaceruje po centrum Świdnicy (jednak) a Policja udaje że go nie ma, rozpłynął się...
Dobry pomysl?
miesiąc temu
Takich to juz nigdy nie powinno sie wypuszczac, zamiast trzymac w celi, powinni tyrac w jakis kopalniach tak z 15 lat i polowa przychodu na fundusz do walki z pedofilami, polowa na oplacenie jego pobytu w placowce izolacyjnej do smierci, w czasie pobytu w OI, tez zeby pracowal a przychod na cele charytatywne
AAAAAAAA
miesiąc temu
NA STOS
xxx
miesiąc temu
gdzie jest ZERO??? jeszcze nie ściga go? a zapomniałem że to ksiądz to ich się nie ściga tylko każe ministrantów
morszczuk
miesiąc temu
Pomogą modły o wstawiennictwo do św.Molestna Kremówki.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić