Pędził ponad 300 km/h na A4. Policja zabezpieczyła pojazd
W związku z nagraniem pirackiego rajdu na autostradzie A4, policja niezwłocznie podjęła czynności służbowe. Chorzowscy stróże prawa ustalili i dotarli do właściciela pojazdu oraz pasażera rejestrującego przejazd. Na zamieszczonym w internecie nagraniu prędkościomierz wskazywał prędkość ponad 300 km/h.
W ubiegły weekend w mediach społecznościowych opublikowano nagranie, które przedstawiało mrożącą krew w żyłach jazdę na autostradzie A4. Policja niezwłocznie podjęła czynności służbowe.
Tuż po uzyskaniu informacji funkcjonariusze zabezpieczyli nagranie, dokonali jego szczegółowej analizy oraz rozpoczęli działania mające na celu wyjaśnienie sprawy.
Chorzowscy stróże prawa szybko ustalili i dotarli do właściciela pojazdu oraz pasażera rejestrującego przejazd z rażąco dużą prędkością.
Brutalny napad. Mężczyzna zaatakowany młotkiem
Policja zabezpieczyła pojazd
Na opublikowanym w internecie nagraniu prędkościomierz wskazywał ponad 300 km/h, a na udostępnionym filmie widniał napis sugerujący, że pojazd poruszał się z prędkością aż 320 km/h.
Decyzją prokuratury pojazd został zabezpieczony jako dowód w sprawie - przekazała chorzowska policja.
Prowadzone jest postępowanie przygotowawcze w kierunku czynu z art. 174 Kodeksu karnego, tj. sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.
- Jest to sytuacja grożąca spowodowaniem katastrofy w ruchu lądowym. Brak całkowitej wyobraźni i szacunku do innych kierowców. Czas reakcji przy takiej prędkości jest bardzo ograniczony. Kierowca pokonuje ponad 80 metrów w czasie jednej sekundy - tłumaczy Piotr Górny z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w rozmowie z TVP3 Katowice.
Policja, pod nadzorem prokuratury, realizuje dalsze czynności procesowe, których celem jest pełne wyjaśnienie okoliczności tego zajścia oraz jednoznaczne ustalenie osoby kierującej pojazdem.