Perszing walczy o serce. 14-letni pies potrzebuje 8,5 tys. zł
Perszing, ukochany 14-letni pies seniorki Eweliny, niespodziewanie stracił przytomność. Leczenie, które może uratować jego życie, jest jednak bardzo kosztowne.
Najważniejsze informacje
- 14-letni Perszing zasłabł, a badania wykazały poważną arytmię.
- Weterynarze wycenili pełną diagnostykę i zabieg na 8 tys. 500 zł.
- Właściciele prowadzą zbiórkę, licząc na wsparcie darczyńców.
Perszing przez lata tułał się między domami i schroniskami, zanim trafił do Eweliny i Damiana. Dziś to psi senior z chorą tarczycą i sercem, który mimo wieku kocha długie spacery i smaczki.
Jak podaje "Fakt", kilka tygodni temu jego stan gwałtownie się pogorszył. Nagle zasłabł, a opiekunowie zaczęli szukać pomocy u specjalistów i uruchomili internetową zbiórkę.
Lekarze po serii badań kardiologicznych rozpoznali u Perszinga poważne zaburzenia rytmu. Specjaliści wskazali, że jedyną realną szansą na stabilizację jest rozrusznik serca. Na koszt składa się pełna diagnostyka kardiologiczna oraz sam zabieg. Całość wyceniono na 8 tys. 500 zł, dlatego każdy przelew przybliża psa do leczenia.
Eksplozje było widać z kosmosu. Tak wyglądał ostrzał Kijowa
Choć wielu opiekunów kojarzy stymulatory serca głównie z medycyną ludzką, współczesna kardiologia weterynaryjna oferuje podobne rozwiązania także dla zwierząt. Dzięki postępowi technologicznemu oraz rozwojowi specjalistycznych klinik możliwe jest skuteczne leczenie bradykardii i niektórych bloków przedsionkowo-komorowych również u psów.
W opisie zbiórki zapisano dramatyczny moment zasłabnięcia: "Nagle tracił przytomność, jakby ktoś wyłączył światło". To doświadczenie przekonało opiekunów, że nie mogą dłużej czekać. Zaczęli organizować środki na leczenie i informować znajomych o potrzebie wsparcia. Każda wpłata, ale też zwykłe udostępnienie apelu, ma dla nich dużą wagę.
Ewelina w rozmowie z "Faktem" podkreśla determinację, by walczyć o kolejne lata z Perszingiem.
Chcemy, żeby Perszing mógł jeszcze długo cieszyć się domem, spacerami i swoimi ukochanymi smaczkami. Zrobimy wszystko, aby był z nami jak najdłużej - przyznała.
Historia drugiej szansy i codzienne małe radości
Perszing trafił do schroniska jako szczeniak, a po latach — już jako 8–10-latek — poznał swoich obecnych opiekunów. Wcześniej był raz adoptowany i porzucony, a według opisu interwencję podjął zgierski Medor. Dziś pies ma czternaście lat, uwielbia chłodne spacery, uczy się sztuczek dla warzywnych przysmaków i bryluje na psim fitnessie oraz macie węchowej. Diagnoza nie odebrała mu radości, ale bez rozrusznika ta radość może zgasnąć.
Po zabiegu pies zwykle szybko wraca do poprawnej aktywności. Już w ciągu kilku dni można zauważyć wyraźną poprawę samopoczucia, zwiększoną energię i ustąpienie omdleń. Oczywiście konieczne są regularne kontrole kardiologiczne, podczas których lekarz sprawdza działanie urządzenia i stan serca.