Pies chciał tylko wylizać resztki. Skończyło się interwencją strażaków

Strażacy z Paradyża (woj. łódzkie) stanęli przed niecodziennym zadaniem. Ochotnicy udzielili pomocy psu, którego głowa utknęła w bańce podczas wylizywania resztek.

Głowa psa utknęła w bańceGłowa psa utknęła w bańce
Źródło zdjęć: © OSP Paradyż

Do niefortunnego zdarzenia doszło 15 lutego ok. godziny 6:30. Strażacy z Paradyża otrzymali zgłoszenie dotyczące incydentu w miejscowości Soczówki w gminie Żarnów. Tym razem ich pomocy nie potrzebował człowiek, a pies.

Zgłoszenie, które otrzymali strażacy, dotyczyło czworonoga, który znalazł się w sporych tarapatach. Pies wsadził głowę do metalowej bańki, chcąc ją wylizać. Głowa niestety utknęła, a nieudane próby wyciągnięcia jej zakończyły się koniecznością wezwania ochotników z Paradyża. Interwencja była na tyle nietypowa, że jej opis wraz z fotorelacją pojawił się na facebookowym koncie strażaków.

Strażacy podołali powierzonemu im zadaniu. Aby uwolnić psa, musieli rozciąć bańkę, jednocześnie nie krzywdząc go. Użyli do tego narzędzi hydraulicznych w postaci mini nożyc. Na szczęście zestresowanemu pupilowi nic się nie stało.

Wyznanie Ardanowskiego. "To pokazuje, że ta góra lodowa się kruszy"

Wybrane dla Ciebie