Kreml chciał zniechęcić Mołdawię do UE. "Społeczeństwo wybrało Europę"
Rosja włożyła wiele wysiłku, by wmówić Mołdawianom, że nigdy nie będą w Unii Europejskiej i nikt ich tam nie chce, ale mołdawskie społeczeństwo powiedziało jasno i wyraźnie, że jego przyszłość jest w UE, w miejscu stabilności i pokoju – powiedział w rozmowie z PAP szef MSZ Mołdawii Mihai Popsoi.
Najważniejsze informacje
- Szef MSZ Mołdawii ocenia, że rosyjska propaganda latami przekonywała Mołdawian, iż UE ich nie chce.
- Według PAP rząd w Kiszyniowie chce zakończyć negocjacje akcesyjne do 2028 r., a w 2030 r. być w UE.
- Priorytety: reforma wymiaru sprawiedliwości, walka z korupcją oraz odporność na ingerencje zewnętrzne.
Mołdawia deklaruje, że mimo presji geopolitycznej utrzymuje kurs na integrację z Unią Europejską. Jak relacjonuje PAP z Forum Dyplomatycznego w Antalyi, szef mołdawskiej dyplomacji Mihai Popsoi wskazał na wieloletnią kampanię rosyjskiej propagandy i skutki wojny przeciwko Ukrainie. Podkreślił, że społeczeństwo konsekwentnie opowiada się za europejskim kierunkiem mimo kosztów i zagrożeń.
Rosyjska propaganda zainwestowała wiele zasobów w długim czasie, by stworzyć wrażenie, że Mołdawia nigdy nie wejdzie do UE, że Mołdawianie są ludźmi drugiej kategorii, że nie zrealizujemy swojej ambicji, by być częścią europejskiej rodziny narodów – powiedział PAP podczas Forum Dyplomatycznego w Antalyi mołdawski minister spraw zagranicznych.
Rosjanie wejdą do Naddniestrza? "To może być kolejny etap"
Popsoi zaznaczył, że rosyjskie narracje miały podważyć sens integracji i poczucie sprawczości obywateli. Według PAP głównym wyzwaniem dla Kiszyniowa pozostaje dziś bezpieczeństwo, gospodarka po wstrząsach ostatnich lat oraz eliminowanie zewnętrznych wpływów. W tym kontekście rząd mówi o wzmacnianiu instytucji i budowaniu odporności społecznej, aby ograniczać podatność na presję.
Niebezpieczna narracja
Minister opisał najbardziej niebezpieczną tezę, która miała zniechęcać do Zachodu. - Najgroźniejsza była narracja o tym, że wejście do UE to zaproszenie do rosyjskiej agresji - powiedział PAP. Wskazał przy tym na paradoks neutralnego statusu Mołdawii, który Rosja promowała, a jednocześnie narusza, utrzymując obecność wojskową w Naddniestrzu.
Gdy się nad tym zastanowić, to jest to oksymoron, bo Rosja mówi w zasadzie: "owszem, jesteście suwerennym państwem, ale jeśli zrealizujecie swoją suwerenną decyzję i zrobicie po swojemu, to możemy przyjść i was zaatakować - dodał.
Reformy, terminy i wsparcie Polski
Jak przypomina PAP, Mołdawia od 2022 r. intensywnie realizuje proces eurointegracji, po uzyskaniu statusu kandydata wraz z Ukrainą. Kluczowe prace dotyczą reformy wymiaru sprawiedliwości i ograniczania korupcji. Rząd zakłada gotowość do domknięcia negocjacji do 2028 r., a następnie rozpoczęcie ratyfikacji. Popsoi akcentuje, że kalendarz zależeć będzie także od klimatu politycznego w UE, dlatego w Kiszyniowie koncentrują się na części, którą kontrolują.
Popsoi wymienił Polskę jako partnera i wzorzec transformacji, szczególnie w obszarze wsparcia technicznego i współpracy gospodarczej. - Polska jest prawdopodobnie jednym z najlepszych przykładów transformacji - podkreślił. W ocenie ministra nie ma kraju, który po wejściu do UE znalazłby się w gorszej sytuacji niż przed akcesją, a sama Wspólnota skorzystała na rozszerzeniach o państwa regionu.
Wybory, odporność i wyzwania hybrydowe
Jak podaje PAP, nadchodzące wybory uzupełniające oraz przyszłoroczne samorządowe będą testem odporności państwa. Popsoi spodziewa się prób ingerencji, ale ocenia, że zbudowane mechanizmy instytucjonalne i mobilizacja społeczeństwa pozwolą skuteczniej im przeciwdziałać. Rząd stawia na wzmocnienie niezależnych mediów, organizacji pozarządowych i szeroką czujność obywateli.
Minister zaznaczył, że w poprzednich kampaniach proeuropejskie siły wygrały dzięki obywatelskiej aktywności wobec nielegalnych działań zewnętrznych. - Ludzie widzieli, jak Rosjanie próbowali skłonić zwykłych obywateli do głosowania przeciwko swoim własnym interesom - powiedział PAP. Władze mówią o ostrożnym optymizmie co do utrzymania kursu reform i bezpieczeństwa.
Naddniestrze i warunki reintegracji
Priorytetem Kiszyniowa pozostaje pokojowa reintegracja Naddniestrza. Według relacji PAP rząd chce wykorzystywać atuty procesu akcesyjnego, w tym korzyści gospodarcze, jako zachętę do zbliżenia. Popsoi wskazał, że jest to proces dwukierunkowy, który musi iść w parze z integracją prawną i ekonomiczną regionu. Podkreślił, że celem jest spójne państwo zdolne do korzystania z szans, jakie daje pełne członkostwo w UE.