FSB: zatrzymano Niemkę z ładunkiem wybuchowym. Rosja łączy sprawę z Ukrainą
Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) poinformowała o zatrzymaniu obywatelki Niemiec w Piatigorsku. Według rosyjskich służb kobieta miała posiadać improwizowany ładunek wybuchowy i przygotowywać zamach.
Wiele informacji, które przekazują rosyjskie media i przedstawiciele władzy, prawdopodobnie nie jest prawdziwych. Takie doniesienia mogą być elementem wojny informacyjnej ze strony Federacji Rosyjskiej.
Najważniejsze informacje
- FSB podała, że w Piatigorsku zatrzymano obywatelkę Niemiec z improwizowanym ładunkiem wybuchowym.
- Według służb kobieta miała działać w ramach "zamachu zaplanowanego" przez Ukrainę.
- Jak przekazano, do przygotowań miał ją nakłonić "islamista z Azji Środkowej" działający na rozkaz Kijowa.
W Piatigorsku w Kraju Stawropolskim na południu Rosji służby bezpieczeństwa zatrzymały obywatelkę Niemiec, u której – jak twierdzą – znaleziono bombę domowej roboty w plecaku. Informację podała Federalna Służba Bezpieczeństwa, na którą powołują się rosyjskie agencje. Jak relacjonuje PAP, FSB łączy sprawę z rzekomo przygotowywanym atakiem na placówkę organów ścigania.
Według komunikatów FSB, cytowanych przez PAP, zatrzymana kobieta urodziła się w 1969 roku. Jej tożsamości nie ujawniono. Służba utrzymuje, że znaleziony ładunek miał posłużyć do "zamachu zaplanowanego" przez Ukrainę. FSB twierdzi również, że Niemkę do przygotowań miał nakłonić "islamista z Azji Środkowej".
Poranne pasmo Wirtualnej Polski, wydanie 16.04
Co wiadomo o sprawie?
O sprawie informuje także niemiecki dziennik "Bild", powołując się na rosyjskie źródła. Według tych doniesień ładunek miał zostać wykryty i unieszkodliwiony przy użyciu specjalistycznego sprzętu walki elektronicznej w pobliżu obiektu służb bezpieczeństwa w Piatigorsku.
Po zatrzymaniu i analizie plecaka rosyjscy saperzy mieli ustalić, że improwizowany ładunek wybuchowy odpowiadał sile ok. 1,5 kg trotylu i zawierał elementy odłamkowe. FSB twierdzi również, że ładunek miał zostać zdalnie zdetonowany przez obywatela jednego z państw Azji Środkowej (ur. w 1997 r.), określanego jako zwolennik "radykalnych ideologii". Według tej wersji zdarzeń plan zakładał wykorzystanie obywatelki Niemiec – rzekomo bez jej wiedzy – jako osoby mającej przenieść ładunek.
"Bild" cytuje także FSB, według której kobieta miała być "zaangażowana w działalność przestępczą" oraz "wykorzystywana przez wroga jako pośrednik w działaniach wymierzonych przeciwko obywatelom Rosji".