Zima znów w Polsce? Padł termin
Końcówka kwietnia przyniesie w Polsce kolejny spadek temperatury, a miejscami także śnieg - uważa serwis twojapogoda.pl. Modele GFS i ECMWF wskazują, że najmocniejsze ochłodzenie może przypaść na przełom tego i przyszłego tygodnia.
Jak podaje twojapogoda.pl, kwiecień 2026 roku wypada chłodniej od normy, a nocne spadki temperatury utrzymują się od początku miesiąca. Dane IMGW-PIB pokazują, że w pierwszej i drugiej dekadzie kwietnia średnia temperatura była niższa od normy wieloletniej o 1-2 stopnie.
W tym samym czasie przymrozki sięgały zwykle od -2 do -4 stopni, a lokalnie nawet -8 stopni. Z prognoz wynika, że końcówka miesiąca nie zmieni tego układu. W poniedziałek, 20.04, na zachodzie, południu i w centrum ma być deszczowo i bardzo chłodno, z temperaturą poniżej 10 stopni.
Śnieg w Polsce? Informują o powrocie zimy
W kolejnych dniach pogoda ma się poprawić tylko częściowo. Temperatury maksymalne wyniosą przeważnie 10-13 stopni, a na północy jedynie 5-9 stopni. Nocami i o porankach nadal mają pojawiać się przymrozki od -1 do -5 stopni, a miejscami jeszcze silniejsze.
Według modeli GFS i ECMWF najmocniejsze ochłodzenie może nadejść na przełomie tego i przyszłego tygodnia. Już w weekend 25-26 kwietnia nad Polskę ma zacząć napływać arktyczne powietrze. Przechodzący niż najpierw przyniesie deszcz, a później także deszcz ze śniegiem, krupę śnieżną i miejscami sam śnieg.
Gdzie zrobi się biało?
Serwis wskazuje, że na nizinach biały krajobraz, jeśli się pojawi, utrzyma się raczej krótko. Prognozowany przyrost pokrywy śnieżnej to zwykle 1-2 cm, a na terenach podgórskich do 5 cm. Znacznie więcej śniegu może spaść w górach.
W niższych partiach gór ma przybyć 5-10 cm śniegu, a na szczytach nawet 30-50 cm, szczególnie w Karkonoszach, Beskidzie Wysokim i Tatrach. Z tej prognozy wynika, że wyraźniejsze ocieplenie może nadejść dopiero około 29 kwietnia.
Instytut Meteorologii i Gospodarki (IMGW) również donosi, że w sobotę (25 kwietnia) i niedzielę (26 kwietnia) możliwe są opady, jednak nie precyzuje, czy chodzi o deszcz, czy o śnieg. Podo Eksperci zapowiadają jednak również, że możliwe są spadki minimalnych temperatur w okolice 0 st. C - szczególnie w południowych rejonach Polski.