Pirat drogowy z BMW w akcji. Z premedytacją przejeżdża na czerwonym
Poranne nagranie z Torunia. Kierowca BMW za nic ma przepisy ruchu drogowego. Mimo że czerwone światło na ruchliwym skrzyżowaniu paliło się od kilku sekund, pirat drogowy z premedytacją złamał przepisy ruchu drogowego.
Do karygodnego złamania przepisów ruchu drogowego doszło w Toruniu, w piątek rano (21 listopada) przy ul. Żółkiewskiego. Nagranie zdarzenia otrzymaliśmy od Czytelnika, który jechał rano do pracy.
Na wideo widać, jak na skrzyżowaniu zapala się żółte, a następnie czerwone światło. Kierowca osobowego BMW za nic ma sygnalizację świetlną. Chociaż "czerwone" pali się przez kilka sekund, z premedytacją przejeżdża przez skrzyżowanie, jadąc ze sporą prędkością.
Chwilę później przez skrzyżowanie przejeżdżają inne pojazdy. Niewiele brakowało, a doszłoby do wypadku - pisze torunianin, który przesłał nagranie.
Kodeks drogowy jest bezlitosny dla piratów drogowych z nagrania. Za przejazd na czerwonym świetle grozi mandat w wysokości 500 zł i 15 pkt karnych. Jeżeli kierowca dopuścił się już podobnego wykroczenia w przeszłości (w ciągu dwóch lat), może odpowiadać za recydywę. To oznacza podwojenie kary.
Dziennikarz od 2011 roku. Współpracował m.in. z portalami i stacjami radiowymi z regionu toruńskiego (Radio GRA, ddtorun.pl) czy mediami z Grupy EuroZet. Zajmuje się sportem, polityką i sprawami społecznymi. Przez lata pracy w zawodzie podejmował skuteczne interwencje, pomagając w rozwiązywaniu trudnych tematów. Od maja 2023 roku związany z o2.pl i Grupą Wirtualna Polska. Uważa, że dziennikarstwo to misja z powołaniem. Po godzinach prowadzi zajęcia dla studentów, jest licencjonowanym, międzynarodowym spikerem sportowym i konferansjerem. Pasjonat piłki nożnej i skoków narciarskich. Kontakt: marcin.lewicki@grupawp.pl.