Pisz. Zgłosił na policję kradzież roweru. Prawda zaskoczyła wszystkich

Na komisariat w Piszu (woj. warmińsko-mazurskie) zgłosił się właściciel roweru. Jak relacjonował, zostawił pojazd tylko na chwilę, jednak gdy wrócił, już go nie było. Uważał, że padł ofiarą kradzieży. Prawda zdziwiła i mężczyznę, i policjantów.

Właściciel roweru był przekonany, że padł ofiarą kradzieży. Zgłosił sprawę na policję Właściciel roweru był przekonany, że padł ofiarą kradzieży. Zgłosił sprawę na policję
Źródło zdjęć: © Komenda Powiatowa Policji w Piszu

Właściciel roweru opowiedział policjantom, że zostawił pojazd oparty o latarnię nieopodal rzeki. Jak relacjonuje rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Piszu, na szczęście dla policjantów i zgłaszającego, miejsce znajdowało się w zasięgu kamery monitoringu.

Zgłosił kradzież roweru. Tajemnica rozwiązana dzięki monitoringowi

Funkcjonariusze zabezpieczyli i przejrzeli nagrania z miejskiego monitoringu. Liczyli, że na taśmie uchwycono moment kradzieży roweru. Ku zaskoczeniu policjantów okazało się, że pojazd samoistnie przechylił się, a następnie wpadł do rzeki.

Policjanci poinformowali właściciela roweru, co naprawdę stało się z jego własnością. Na szczęście dla autora zgłoszenia udało mu się odzyskać pojazd – już następnego dnia wydobył go z rzeki.

Zobacz też: Uciekał z kucem przez miasto. Teraz szuka go policja

Ostatecznie nikomu nie postawiono zarzutów w sprawie. Nagranie z monitoringu potwierdziło, że rower nie został skradziony, a jego właściciel nie zdawał sobie sprawy, co naprawdę stało się z pojazdem.

Jak podkreśla rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Piszu, monitoring został zainstalowany w miejscu "kradzieży" roweru dopiero niedawno. Jednak jego obecność znacznie przyczyniła się do zmniejszenia liczby przypadków wandalizmu, zakłócania porządku publicznego czy niszczenia mienia.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Niebezpieczne odkrycie w Jasionce. Natrafił nie nie operator koparki
Niebezpieczne odkrycie w Jasionce. Natrafił nie nie operator koparki
Otrzymywała fałszywe wykresy. 54-latka straciła 500 tys. zł
Otrzymywała fałszywe wykresy. 54-latka straciła 500 tys. zł
Tragiczny finał hospitalizacji 75-latka. Rodzina wini szpital
Tragiczny finał hospitalizacji 75-latka. Rodzina wini szpital
Biskup o zmianach religii w szkołach. "Czy to jest sprawiedliwe?"
Biskup o zmianach religii w szkołach. "Czy to jest sprawiedliwe?"
Ksiądz ogłosił. "Podczas kolędy nie zbieramy żadnych ofiar"
Ksiądz ogłosił. "Podczas kolędy nie zbieramy żadnych ofiar"
Dziecko kręciło kotem w powietrzu. Proces sądowy rusza niebawem
Dziecko kręciło kotem w powietrzu. Proces sądowy rusza niebawem
Lunapark przy kościele na Krupówkach. Ludzie oburzeni, ksiądz nie widzi problemu
Lunapark przy kościele na Krupówkach. Ludzie oburzeni, ksiądz nie widzi problemu
Nauczyciel wysłał rodzicom list. "W szkole panuje mafijna zasada"
Nauczyciel wysłał rodzicom list. "W szkole panuje mafijna zasada"
Dodatek do piernika, który robi coś więcej niż tylko poprawia smak
Dodatek do piernika, który robi coś więcej niż tylko poprawia smak
Wdrapał się na dach biurowca w Gdańsku. Pracownica wezwała służby
Wdrapał się na dach biurowca w Gdańsku. Pracownica wezwała służby
"Bezczelna zdrada". Ujawnili, jak Putin traktuje żołnierzy
"Bezczelna zdrada". Ujawnili, jak Putin traktuje żołnierzy
Generał o zagrożeniu ze wschodu. "Królewiec to jest bunkier"
Generał o zagrożeniu ze wschodu. "Królewiec to jest bunkier"